sobota, 5 listopada 2016

Podsumowanie miesiąca – październik 2016



Drodzy Czytelnicy!

W październiku wpisy pojawiały się trochę nieregularnie. Po dobrym początku miesiąca nastąpiła cisza, która była spowodowana moim wyjazdem i brakiem dostępu do komputera. Taki tygodniowy detoks całkiem dobrze mi zrobił. Skupiłam się na nieco innych sprawach i mam nadzieję, że nie macie mi tego za złe. Później troszkę popracowałam i dopadła mnie choroba. Nie wiem jak Wy znosicie jesień, ale ja przeszłam ciężkie przeziębienie. Mimo odpoczynku, leżenia w łóżku, leków i wizyt u lekarza, choróbsko nie chciało puścić. Mam nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej.

Na blogu pojawiły się recenzje następujących książek:


Najlepszą książką, jaką przeczytałam w tym miesiącu jest zdecydowanie „Chciwość. Jak nas oszukują wielkie firmy”. Zaczynając czytać myślałam, że tytuł odnosi się tylko do korporacji, ale głównie chodzi o instytucje bankowe i finansowe. Konieczna pozycja dla każdego, kto chce świadomie zarządzać swoimi finansami.

Z wyborem najgorszej książki miesiąca, a może nawet całego okresu prowadzenia bloga, również nie mam problemu. „Bądź Paryżanką gdziekolwiek jesteś. Miłość, szyk i złe nawyki” to najbardziej pusta i niedopracowana książka jaką miałam w rękach. Zawsze staram się znaleźć cos pozytywnego w książkach, które czytam, ale tym razem ciężko zdobyć się na słowa uznania w jakimkolwiek aspekcie. Szkoda Waszego czasu i pieniędzy.

Plany na listopad

Szczerze mówiąc w sferze blogowej na ten miesiąc nie zdecydowałam jeszcze, które książki Wam zaprezentuję. Na razie mogę zdradzić tylko, że z pewnością pojawi się recenzja książki Agnieszki Maciąg „Smak świąt”. To wspaniała lektura na listopad – można nie tylko wypróbować jakiś przepis zanim nadejdą święta. W książce znajdują się również opisy olejków używanych do aromaterapii, która może być świetnym sposobem na uprzyjemnienie jesieni, ale również na ochronę przed infekcjami. Wiele olejków ma właściwości odkażające, relaksujące i wspomagające funkcjonowanie układu oddechowego.

Listopad to moim zdaniem właściwy czas, aby już rozglądać się za prezentami świątecznymi. Dzięki temu unikniemy tłoku w sklepach i rozłożymy wydatki w czasie. Ja powolutku zaczynam robić listę prezentów. Na Instagramie mogliście również zobaczyć zdjęcie, na którym widać ciasto na piernik staropolski. Zagniecione ciasto musi leżakować w chłodnym miejscu (u mnie leży w lodówce) przez 5-6 tygodni. Mam nadzieję, że piernik i ciasteczka wyjdą super.

A jakie są Wasze plany na ten miesiąc?



2 komentarze:

  1. Świetny wpis 😘😘 Uwielbiam wszystkie te podsumowujące miesiąc 🙃

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) W przyszłym miesiącu postaram się podrzucić inspirujące linki.
      Pozdrawiam

      Usuń