czwartek, 6 października 2016

Ania Kęska, „Jak stać się szczęśliwym człowiekiem”,



ANIA KĘSKA, „JAK STAĆ SIĘ SZCZĘŚLIWYM CZŁOWIEKIEM”, 2013 R.,

Ania która prowadzi popularnego bloga (Aniamaluje.com) w swojej książce porusza kwestie oceniania, pozytywnych myśli, przyznawania racji, wybaczania i odpuszczania. Stara się przekonać, że każdy z nas jest inny. Ani gorszy ani lepszy i ma prawo do podejmowania własnych decyzji.

Ania swoją książkę zaczyna od opisu ciekawego eksperymentu z ryżem. Mianowicie chodzi o przygotowanie dwóch słoików z ryżem i zalanie ich wodą. Jeden słoik ma być przez nas otoczony „pozytywną energią” a drugi negatywną. Podobno wynik eksperymentu pokazuje, że ryż ze słoika do którego mówimy negatywne rzeczy ulega procesom gnilnym szybciej. Autorka namawia do samodzielnego przeprowadzenia eksperymentu. Jeśli jesteście chętni śmiało próbujcie. Ja wierzę na słowo.

Autorka namawia do przejmowania odpowiedzialności za własne życie, ale jak to zrobić? Tego dowiecie się właśnie z jej rad. Ania namawia również do stawiania sobie wyzwań. Jeśli jesteście ciekawi jakich wyzwań się podejmowała i jak to wpłynęło na jej rozwój koniecznie zajrzyjcie do podrozdziału o wyzwaniach.


Mój ulubiony cytat:


„Nie mam czasu. Zgadzam się, że nie masz czasu. Nikt nie ma czasu, czas po prostu jest.”

Krótkie, treściwe i prawdziwe. Ile razy łapię się na mówieniu takich słów. Nie mam czasu. Nie mam czasu, czy po prostu nie chcę go mieć, albo źle się organizuję? Rozdział poświęcony temu zagadnieniu z pewnością pomoże Wam w lepszej organizacji i przede wszystkim w przyjęciu innego postrzegania czasu. Słowa, że każdy z nas dysponuje taką samą ilością godzin jest niewątpliwie prawdziwa. Pytanie – jak przekuć to w sukces?

Ania omawia strach przed ocenianiem i strach przed porażką. Po lekturze tej książki zyskuje się pewną lekkość i chęć do działania. Blog Ani jest bardzo pozytywnym miejscem i jej książka również taka jest. Od jej przeczytania na pewno poczujecie się lepiej, a nie gorzej. Z chęcią przeczytałabym kolejną książkę Ani, bo choć linia jej poglądów na blogu dalej podtrzymuje to, o czym pisała w recenzowanej pozycji, to z pewnością znalazłaby sporo nowych treści do podzielenia się z czytelnikami.

Najlepsze jest to, że Ania ma coś do powiedzenia, trzyma się swoich poglądów, ale nikomu ich nie narzuca. Nie twierdzi , że jej prawda jest jedyna i słuszna, co stanowi miłą odmianę w świetle tego, co się teraz w Polsce dzieje.

Podsumowanie:



Autorka jest wiarygodna w tym, co pisze. Obserwując jej bloga cały czas trafiam na ciekawe treści, nowe wyzwania, pozytywne podejście do życia, czynne działanie. Ania bierze sprawy w swoje ręce i mi to imponuje. Nawet jeśli częściowo różnimy się poglądami, to jej przekaz jest merytorycznie wartościowy, kiedy trzeba – zabawny, dający do myślenia i zachęcający do działania. Słowa „chcieć to móc” mogą być pustym sloganem, ale mogą być również pełne treści. To zależy tylko od nas samych i od naszego podejścia. Warto również uświadomić sobie, że na starość nie będzie wokół nas ludzi, na których zwalimy winę za życiowe wybory. Staniemy wtedy sam na sam ze sobą i albo zrobiliśmy coś dobrego dla siebie, dla rodziny i dla społeczeństwa albo nie. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz