Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2018

Jacek Niezgoda, „Aranżacje wnętrz”, Warszawa 2012

Jacek Niezgoda, „Aranżacje wnętrz”, Warszawa 2012
Książka jest podzielona na 13 rozdziałów, w których Autor (architekt wnętrz) omawia zasady urządzania pomieszczeń w domu, podpowiada jak dobierać kolory, tkaniny i oświetlenie do wnętrz.
Książka jest przejrzyście ułożona, znajduje się w niej również sporo fotografii, jednakże nie jest to typowe wydawnictwo albumowe. Zawiera dużo merytorycznych uwag, dzięki którym można uniknąć wielu błędów, szczególnie urządzając strategiczne pomieszczenia (jak kuchnia czy łazienka), w których ciężko później dokonać konstrukcyjnych zmian i wiąże się to z dużymi kosztami. W pierwszym rozdziale Autor podpowiada jak ergonomicznie urządzić kuchnię, przedstawia typowe układy mebli i wynikające z tego zależności, omawia zalety i wady kuchni otwartych i zamkniętych, zwracając przy tym uwagę na wiele niuansów, co uważam za wielki plus.
W kolejnych rozdziałach Autor opisuje urządzanie salonu i łazienki, zwracając uwagę na estetykę wykończenia oraz spójność zastoso…

Rebecca Eckler, „Padam na twarz. Opowieść o życiu z małym Tyrankiem”

Rebecca Eckler, „Padam na twarz. Opowieść o życiu z małym Tyrankiem”, przekład Ewa Helińska, Poznań 2009
O czym jest ta książka?

„Padam na twarz" to kontynuacja książki „Wpadka”. Wraz z pojawieniem się małej Rowan na świecie wcale nie jest lepiej. Jej rodzice nie do końca umieją odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Sprostanie nowym obowiązkom nie jest łatwe, dodatkowo płaczący maluszek wcale nie ułatwia zadania. Jak się połapać w świecie smoczków, wózków i innych dziecięcych gadżetów? Narzeczony i główna bohaterka zatrudniają nianię Mimi, która okazuje się prawdziwym wybawieniem, podobnie jak teściowie.

Autorka porusza również kwestię depresji poporodowej i nieskończoną listę spraw, którymi martwią się młode matki.

Podsumowanie:

Myślę, że dzięki tej książce nieco lepiej zrozumiem koleżanki, które mają dzieci lub się ich spodziewają. Zmiana jest ogromna i stanowi spory szok nie tylko dla otoczenia, ale przede wszystkim dla rodziców (szczególnie jeśli jest to pierwsze dziecko). Zdaję so…

Podsumowanie miesiąca – czerwiec 2018

Jak minął mi czerwiec?
Zdecydowanie zbyt szybko. Był to czas podsumowań i podejmowania nowych wyzwań. Efekty uważam za sukces. Niestety jak to zwykle bywa nie można mieć wszystkiego, przynajmniej w jednym czasie i blog trochę ucierpiał…
Czerwiec był dla mnie wyjątkowo miłym miesiącem, ponieważ gościłam swoich rodziców, którzy mieszkają dość daleko. Spędziliśmy miły i obfitujący w wydarzenia tydzień. Za najmilsze wspomnienie uważam pójście z mamą do Teatru Lalek Pleciuga w Szczecinie, na przedstawienie dla dorosłych „Tłumacz snów” (na podstawie „Snu nocy letniej” Williama Szekspira).
Odkryliśmy również piękny zakątek – kąpielisko Dziewoklicz położone na prawym brzegu Odry. Naprawdę wspaniałe miejsce idealne do wypoczynku latem. Można dojechać tam samochodem (jest duży bezpłatny parking) albo autobusem miejskim linii 61.
Podjęłam się również eksperymentu kulinarnego – upiekłam chleb z kaszy gryczanej według przepisu Ani Lewandowskiej. Niestety wypiek nie do końca mi się udał, ponieważ chleb…