Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2015

Załóżcie swoje listy książek

Zainspirowana książką „Sztuka planowania” Dominique Loreau postanowiłam zachęcić Was do tworzenia list przeczytanych przez Was książek. Oczywiście nie każdy ma na to czas, ale pamięć jest ulotna. I jeśli nie macie czasu na zapisywanie tytułów wszystkich książek, to może prowadźcie chociaż spis, tych, które Was urzekły, albo zanotujcie w notesie inspirujące cytaty.
W podrozdziale „Przyjemność czytania” (s. 217 – 221) Autorka wyjaśnia swoją motywację robienia takich list. Powiem Wam, że będąc w szkole podstawowej i gimnazjum również tworzyłam takie listy (było to na długo przed przeczytaniem tej książki). Później przestałam, ale teraz znów zapisuję, a także z każdej książki wyciągam to, co dla mnie cenne. Ten blog jest swego rodzaju wyjątkową listą, którą dzielę się z Wami J
Mam nadzieję, że odnajdujecie tu interesujące treści. Być może sięgnięcie po którąś z opisywanych przeze mnie książek. A może po prostu wybierzecie się do biblioteki lub księgarni i tam błądząc między regałami natraf…

Sztuka planowania = sztuka układania list

„SZTUKA PLANOWANIA”, DOMINIQUE LOREAU, PRZEŁOŻYŁA ANGELIKA WAŚKO – BONGIRAUD, WARSZAWA 2013,
To już trzecia książka tej autorki. Poprzednie dwie recenzje znajdują się już na blogu.
Niestety ta pozycja chyba najbardziej mnie zawiodła. Cała książka opiera się na idei tworzenia list. We wstępie możemy przeczytać: „Listy są częścią składową naszego życia codziennego i naszego umysłu. Stanowią dla nas nieodzowne wsparcie. Sporządzamy ich setki: listy rzeczy do zrobienia, listy adresów, przepisów kulinarnych, rzeczy do zabrania na wakacje, listy planów do zrealizowania itp. Często pozwalają nam one właściwie „funkcjonować” w życiu. Jednak nie znajdują należnego im miejsca pośród zapisków, które przechowujemy (…).” (s. 19).
Autorka dodaje jeszcze: „Lista jest najbardziej zwięzła formą wyrazu, jaka istnieje. Paradoksalnie, jej oszczędny styl ma najbardziej kompleksowy charakter i jest w stanie objąć wszystkie dziedziny życia. (…) Układanie list może nawet stać się sztuką, podobnie jak haiku.”

"Projekt Szczęśliwe Małżeństwo"

„PROJEKT SZCZĘŚLIWE MAŁŻEŃSTWO”, HAL I JENNY RUNKEL, PRZEŁOŻYŁA GRAŻYNA SMOSNA, WARSZAWA 2012, 
Całkiem nietypowy poradnik małżeński –  o życiu „bez krzyku”. Ale niech Was to nie zmyli – nie chodzi tylko i wyłącznie o podnoszeniu głosu. Według Autorów istnieją różne formy krzyku i wszystkie bardzo destrukcyjnie wpływają na związek.
Autor we wstępie proponuje odrzucenie fałszywych teorii dotyczących małżeństwa i nastawienie się na odkrywanie nowych prawd. 
Później omawia trzy filary podtrzymujące związek. Omawia najczęstsze problemy, które powodują powtarzające się kłótnie. Wskazuje, iż konfliktów nie da się uniknąć (są czymś naturalnym, ponieważ małżonkowie różnią się między sobą), ale można nauczyć się pewnego wzorca, który spowoduje, iż nie będą działały destrukcyjnie.
Autor w książce zawarł obserwacje z własnego małżeństwa, ale również z małżeństw, w naprawie których odegrał rolę jako terapeuta.  
Cytaty:
„Jeżeli wszyscy myślą tak samo, to znaczy, że ktoś wcale nie myśli.” (Generał Ge…

Lista książek – książki podróżnicze

To już drugi wpis z cyklu Lista książek. Mam nadzieję, że dzięki tej liście odnajdziecie interesujące książki, które urozmaicą Wasz wolny czas. 

„Perły Bałtyku. Przewodnik turystyczny po najpiękniejszych wyspach i miejscach wybrzeża Bałtyku”, Robert Szewczyk, Warszawa 2006, (368 stron).
„ W pracy nad książką kierowałem się dwoma zasadami: opisywałem nieznane lub mniej znane fragmenty wybrzeża, cały czas krocząc jedną nogą po lądzie, a drugą mocząc w wodzie. Dlatego czytelnik nie znajdzie w książce wielkich i wspaniałych stolic państw nadbałtyckich oraz miejsc o niezwykłych walorach, ale do których nie dociera już morska bryza”.(„Perły Bałtyku. Przewodnik turystyczny po najpiękniejszych wyspach i miejscach wybrzeża Bałtyku”, Robert Szewczyk, Warszawa 2006, s. 5).
Bardzo zaciekawił mnie rozdział: Archipelag Moonsundzki Skrzydlate Wyspy: Sarema i Muhu. Wyspy te należą do Estonii. Dlaczego skrzydlate? Co najmniej z dwóch powodów: jest tam wiele wiatraków i są królestwem ptaków (s. 107).
Na …

Wpis gościnny - Asia opowiada o Tajlandii i Kambodży

Dziś przedstawiam Wam fascynującą rozmowę z moją koleżanką, podróżniczką Asią J. Poznałyśmy się na studiach i nieustannie podziwiam ją za odwagę w poznawaniu świata. Zapraszam do odkrywania Tajlandii i Kambodży!
A wkrótce na blogu Asi zobaczycie cudowne zdjęcia i przeczytacie o jej dalekich i bliskich podróżach: https://yassisworld.wordpress.com/. 

Jakie kraje do tej pory zwiedziłaś?
Pierwszy raz przekroczyłam granicę Polski podczas kolonii szkolnej w Murzasichlu, któregoś dnia wybraliśmy się na wycieczkę na Słowację. Nie mam zielonego pojęcia jaką przygraniczna miejscowość odwiedziliśmy. Pamiętam tylko, żeplecaki każdego z nas, były wypełnione piwem, rumem i pistacjami :) Później długo, długo nic. Będąc na studiach w Szczecinie kilkakrotnie odwiedzałam Niemcy. Byłam też w tym czasie turystycznie w Wielkiej Brytanii. Po trzecim roku przyszedł czas na pierwszą pracę za granicą - w Holandii. Podczas czteromiesięcznego pobytu tam, odwiedziłam każde większe miasto Holandii i Belgii. Wraz z k…

Wyjątkowo zabawna opowieść o Chinach

„ W CHINACH JEDZĄ KSIĘŻYC”, MIRIAM COLLÉE, TŁUMACZENIE ELŻBIETA ZARYCH, BIELSKO – BIAŁA 2014,
Autorka pochodzi z Niemiec. Mimo wygodnego życia wraz z mężem zapragnęli zmian. Tobias dostał możliwość pracy w Chinach, więc postanowili skorzystać z nadarzającej się okazji. Razem z malutką córką – Amélie wyruszyli do Szanghaju. Tak rozpoczęła się roczna przygoda opisana w książce.
Niesamowite jest to, ile problemów czekało na nich po przyjeździe. „Very luxury” dom z ogrodem okazał się pełnym usterek niezbyt przyjemnym miejscem z betonowym ogrodem. Ale nie załamało to Miriam i Tobiasa. Postanowili maksymalnie wykorzystać podarowany im czas w tym niezwykłym azjatyckim mieście, choć na każdym kroku spotykały ich bariery językowe, kulturowe, kłopoty z nianią zwaną w Chinach Ayi (dosłownie ciocia).
Najczęściej słyszeli w Chinach: Cannot (nie mogę), a do naprawiania zmywarki, szafek, cieknącej toalety, wanny przychodził tuzin specjalistów. Przetrwać w tym niezwykłym chaosie pozwolił im dobry humor…

Wpis gościnny - "Dlaczego warto czytać"?

Debata nad stanem czytelnictwa w Polsce i na świecie trwa. Część osób twierdzi, że społeczeństwo przestaje czytać. Według mnie nie jest źle, po prostu należy na nowo obudzić w ludziach miłość do książek. Jest to możliwe tylko w jeden sposób. Przedstawiam Wam tekst, który może skłonić do refleksji i zachęcić do sięgnięcia po lekturę, która umili wolny czas .
Dzisiaj na blogu wpis gościnny przygotowany przez tegoroczną maturzystkę - Martę. Marta jest w ostatniej klasie o profilu dziennikarskim. Jej hobby to historia, literatura i sport. Postanowiła podzielić się z nami swoją refleksją. 
"Czytanie wydaję się być jedną z podstawowych umiejętności nabywanych w trakcie pierwszego etapu edukacji. Jednym przychodzi to łatwiej, innym trudniej, ale z czasem każdy potrafi już czytać. Później wymaga się od nas znajomości niezliczonej ilości, często niosących ze sobą bogatą treść edukacyjną, ale nudnie napisanych lektur szkolnych. Wymagania kolejnych pokoleń zmieniają się, kanon lektur - nie. …