wtorek, 25 października 2016

Carlo Petrini, „Slow food. Prawo do smaku”



CARLO PETRINI, „SLOW FOOD. PRAWO DO SMAKU”, PRZEŁOŻYŁ JAN JACKOWICZ, WARSZAWA 2007

Carlo Petrini jest włoskim gastronomem - degustatorem, ale także lokalnym patriotą i działaczem związanym z ideą slow food.

W swojej książce stara się pokazać jak wielką szkodę przyniosło rolnictwo oparte na monokulturach i osiągnięciu jak największego zysku, zupełnie pomijając jakość.


Dlaczego ta książka jest ciekawa?

Od jakiegoś czasu interesuję się zdrowym żywieniem. Staram się szukać ciekawych przepisów, czytam etykiety, unikam słodyczy. Oczywiście nie jestem maniaczką i zdarza się, że zjem ciastko, posłodzę herbatę czy kupię półprodukt. Staram się jednak unikać tego, co jednoznacznie niezdrowe.  Ta książka wpadła mi w ręce podczas ostatniej wizyty w bibliotece. Nie jest to poradnik, ta książka to raczej subiektywna podroż po krainie smaków, którą odbywamy razem z Autorem.

Porusza on wiele zagadnień związanych z ideą slow food – rolnictwo, ekologia, naturalne uprawy, globalizacja ( już na początku książki pisze o totalnym odwróceniu tego co naturalne i dobre – we Włoszech hodowane są cebulki tulipanów, które następnie trafiają do Holandii, a w Holandii papryka, która jest jednym z narodowych produktów Włochów). Według Autora globalizacja nie jest czymś złym, ale w tym wydaniu, w którym jest obecnie – owszem. Odchodzi się od tego co naturalne, co skutkuje wyginięciem niektórych roślin i zwierząt, przyczynia się do bezrobocia i wyludniania niektórych (rolniczych) obszarów.

Autor bardzo umiejętnie odnosi się do szerokich powiązań z wieloma innymi dziedzinami. Sprawnie przechodzi od naukowych faktów do swoich wspomnień i doświadczeń, dzięki którym ta książka nie jest nudna.

Autor nie jest jednoznaczny ani pochopny w swoich osądach, ale stara się zwrócić uwagę, że to konsument może kreować rynek. Wymagający konsument powoduje, że producent czuje się zmuszony odpowiedzieć na zapotrzebowanie. Jeśli będzie więcej świadomych konsumentów – masowa produkcja jedzenia również ulegnie poprawie.

Carlo Petrini próbuje zwrócić uwagę, że obecny przemysłowy model rolnictwa jest nieefektywny i szkodliwy dla zdrowia, a dodatkowo pozbawia żywność naturalnych smaków i zapachów. Poprzez stosowanie nawozów i antybiotyków, zarówno rośliny, jak i zwierzęta rosną szybciej, ale jakim kosztem?

Podsumowanie

Jest to książka, którą warto przeczytać, żeby sobie uzmysłowić jak globalne procesy wpływają na życie zwykłych ludzi. Warto poznać historię osób, które zakasały rękawy i postanowiły chronić lokalną różnorodność, tradycję i smaki.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz