piątek, 26 lutego 2016

Niespodzianka


Rzadko kupuję gazety, ale czasami się zdarza. W tym miesiącu chciałabym Wam napisać o dwóch artykułach z lutowego wydania magazynu „Wysokie obcasy extra”. Jeden z nich „I ślubuję Ci… czyli jak oni się kochają” jest w tematyce wybitnie walentynkowej. Ale zaraz, zaraz – powiecie – Walentynki już były i nawet zdążyłem/am o nich zapomnieć.

Od kilku lat nie obchodzę Walentynek, a właściwie cytując demotywatory.pl „obchodzę walentynki szerokim łukiem”. Nie dlatego, że jestem samotna i zgorzkniała albo preferuję polskie święto Noc Kupały. Po prostu Walentynki mnie irytują, choć wiem, że dla wielu osób są jedną z niewielu okazji, by zadbać o związek.

I teraz moja skromna refleksja na ten temat: czy faktycznie można zadbać o związek w ten sposób? Z pewnością jest to miłe uzupełnienie, ale nie można na tym jednym święcie budować wielkiej miłości.

Wracając do artykułu – przedstawia on kilka par z różnym stażem i ich historię jak to się zaczęło i co zrobili, że się nie skończyło. Sądzę, że cukierkowe spojrzenie na związek jest niebezpieczne. Łatwo zapomnieć, że bliskość buduje się nie tylko za pomocą przyjemności, ale również trudniejszych doświadczeń.

Historie są różne, tak jak różni są ludzie, którzy związki budują. Tekst wart przeczytania i analizy, choć może niezbyt głębokiej.

A drugi artykuł dotyczy zupełnie innego tematu, ale bardzo mnie zaintrygował. „Bukko pachnie czarną porzeczką” to zgrabny, acz nieco za krótki artykuł na temat roli zapachów w naszym życiu.

Gayil Nalls (artystka, filozofka i pionierka nauki doświadczania węchem)– z którą został przeprowadzony wywiad zaczyna od zdania, które mnie urzekło: „Zawsze wącham książkę, zanim zacznę ją czytać”. ("Wysokie obcasy extra", Zapach świata, s. 66).

Nauka dopiero poznaje siłę z jaką zapachy oddziałują na różne dziedziny naszego życia. Powszechnie wiadomo jest, że niektóre zapachy działają relaksująco, a inne pobudzająco. Ale ten artykuł sięga głębiej. Do naszych naturalnych potrzeb kontaktu z naturą. Postawione są tu ciekawe tezy. Gorąco zachęcam, również do eksperymentowania z zapachami w domu – ale UWAGA! Najlepiej z naturalnymi.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz