czwartek, 14 lipca 2016

Maria Rotkiel, „Nas troje, czyli rodzinne nastroje”


MARIA ROTKIEL, „NAS TROJE, CZYLI RODZINNE NASTROJE”, WARSZAWA 2014

Większość osób marzy, żeby mieć fajną rodzinę, ale niewiele osób nad tym pracuje. Jeśli macie ochotę dowiedzieć się jak dbać o relacje – ta książka może okazać się bardzo pomocna. Absolutnie jednak poradnik ten nie wyczerpuje złożonej tematyki relacji rodzinnych. Jednakże może stanowić punkt wyjścia – ćwiczenia zawarte w książce pozwalają przełożyć teorię na praktykę. Warto sobie założyć osobny zeszyt i zapisywać odpowiedzi, z czasem można do nich wrócić i przeanalizować jeszcze raz J Nie jest to książka tylko i wyłącznie dotycząca relacji rodzinnych, dotyczy ogólnie relacji z innymi ludźmi.

Książka składa się z czterech rozdziałów. W rozdziale pierwszym jest podany przepis na udane życie rodzinne – Autorka podkreśla, że trzeba zacząć od siebie, poznania swoich mocnych i słabych stron, nauki panowania nad emocjami. Radzi również jak wykazać się asertywną postawą w momencie, kiedy ktoś narusza granice nasze lub naszego związku. Przyznam, że na papierze wygląda to super – przykłady dialogów są bardzo pomocne, ale znając upór niektórych członków rodziny może się to okazać nieskuteczne.

Autorka podpowiada również jak można bardziej doceniać i wspierać bliskie osoby i jak bardzo wpływa to na zmianę relacji. Podkreśla również jak ważna jest znajomość przeszłości rodziny, historii rodzinnych i schematów powielanych przez pokolenia. Np. kiedy w naszej rodzinie były silne kobiety, czasami nie potrafimy porzucić tego schematu i narażamy się przez to na problemy w swoim życiu rodzinnym, np. poprzez stawianie zbyt wysokich wymagań partnerowi, albo podświadome szukanie sposobu udowodnienia, że jesteśmy równie silne jak mama/babcia. Oczywiście według Autorki nie ma nic złego w byciu silną kobietą, ale nie za cenę udowadniania całemu otoczeniu, że tak jest.

W rozdziale drugim Autorka koncentruje się na relacji dwojga ludzi. Napisała o tym osobną książkę (link), więc tutaj właściwie skupia się na obszarach ochrony relacji przed ingerencją życzliwych osób z rodziny. Stara się pokazać jak ważna jest jednomyślność z partnerem w obliczu sytuacji, które mogą zagrozić związkowi. Pani Rotkiel podpowiada również jak przygotować się do pierwszej wizyty w domu ukochanego/ukochanej i jak dbać o relacje z rodziną drugiej połówki.

Trzeci rozdział dotyczy sytuacji, gdy w rodzinie pojawia się dziecko. Jest to ogromna zmiana dla związku i warto się do niej przygotować, można to zrobić przed poczęciem lub w czasie ciąży. Dobre przygotowanie powoduje zmniejszenie stresu i obaw związanych z rewolucją w życiu rodziny. Autorka porusza również tematykę patchworkowych rodzin, których jest coraz więcej i które również mogą mieć udane relacje, dzięki zastosowaniu zdrowej komunikacji i pewnych zasad szanujących wszystkie strony.

Ostatni rozdział dotyczy kryzysów, czyli „rodzinnych rewolucji”. Dowiecie się z niego jak przepracować kryzysy i sprawić, by wzmacniały związek dwojga ludzi i całą rodzinę, a nie doprowadzały do jej rozpadu.

Podsumowanie

Książkę czyta się przyjemnie, rady i ćwiczenia w niej zawarte wydają się spójne i przemyślane. Każdy chciałby szybko rozwiązywać rodzinne konflikty, ale z doświadczenia wiem, że nie przebiega to ani szybko ani łatwo. Każdy jest inny i w innym stopniu różne rzeczy go dotykają. Raz stracone zaufanie trudno odbudować, choć jest to możliwe. Niektórzy są „pamiętliwi” i mimo upływu lat nadal będą mieli coś za złe. Inni szybko wybaczają. Choć ludzie chcieliby mieć jedną cudowną receptę na udane życie – coś takiego nie istnieje. Oczywiście zgadzam się z Autorką, że podstawą zarówno udanych związków, jak i udanych relacji jest znajomość własnych potrzeb i dobra komunikacja. Nie należy jednak spodziewać się, że uchroni nas to przed konfliktami. Jednakże stwierdzenie że optymiści żyją dłużej i szklanka jest dla nich zawsze do połowy pełna można odnieść również tutaj. Łatwiej jest zachować dobre relacje rodzinne, kiedy zakładamy dobrą wolę drugiej strony.

Jest to jedna z tych książek na które mogłabym wydać pieniądze i cieszyć się z tego, że to dobra inwestycja.

Życzę Wam owocnej pracy nad relacjami w Waszych rodzinach. J



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz