czwartek, 2 października 2014

Losy Louise Brunet i tajemnicze pudełko.


„13 RUE THÉRÈSE”, ELENA MAULI SHAPIRO, Z ANGIELSKIEGO PRZEŁOŻYŁA ADELA DRAKOWSKA, WARSZAWA 2012

Jest to powieść o miłości, ale też o wojnie. Na początku poznajemy Josianne o orzechowych oczach, która podrzuca pewne pudełko badaczowi Trevor’owi Stratton’owi. Trevor po kolei bada zawartość pudełka, co dostarcza mu niezwykłych przeżyć. Swoje odkrycia opisuje w listach adresowanych do Szanownego Pana. Kim jest adresat? Jakie tajemnice skrywa?
Główną bohaterką jest kobieta – Louise Brunet, żyjąca w zupełnie innych czasach. Doświadcza ona bezpośrednio strasznego losu mężczyzn z najbliższej rodziny, którzy ucierpieli w wyniku I wojny światowej. Późniejszy ślub i zawiłe relacje z mężem również zaciekawią czytelnika.
Książka wzbudziła we mnie mieszane uczucia, ponieważ z jednej strony nie mogłam się oderwać od tajemniczej historii, a z drugiej wątek występku, choć przynosi konieczną dramaturgię, do mnie nie przemówił. Nie rozumiem postępowania bohaterki. Dlaczego zdecydowała się naruszyć równowagę swojego małżeństwa? Co nią kierowało? Czy przyczyną była zbytnia stabilizacja, nuda, a może brak potomstwa? Interesujący jest również wątek relacji na linii nauczycielka – uczennica. Louise daje lekcje gry na fortepianie młodej Garance. Zażyłość między nimi o mało nie przerodzi się w coś więcej!

Najpiękniejsze w tej historii jest to, że przeszłość ma wpływ na przyszłość. Nie chcę w sposób oczywisty przekazać, co konkretnie to oznacza, żeby nikomu nie odebrać radości z czytania.
Los pudełka jest niezwykły, na końcu dowiemy się jak weszło w posiadanie Autorki książki, która dorastała w Paryżu.


Komu bym poleciła tę książkę?

Książka z pewnością spodoba się miłośnikom Francji, jest tu wplecionych całkiem sporo francuskich zwrotów. Opisy wojny choć drastyczne, nie wybijają się ponad wątek przewodni. Książka jest wzbogacona o fotografie opisywanych pamiątek. Szczególnie jedna z nich mnie zainteresowała – przedstawia interesujący przedmiot wykonany z łusek od pocisków. Chcecie wiedzieć co to jest?

Podsumowanie

Powieść, choć trochę chaotyczna i niezgodna z moimi przekonaniami jest wciągająca, a przecież właśnie za to kochamy literaturę. Za to, że potrafi skraść nam cały wieczór, a nawet czas przeznaczony na sen. Za to, że w naszej głowie wyświetla się projekcja podczas czytania. Za to, że śnimy o losach przedstawionych postaci. 286 stron porywającej lektury, w której mieszają się losy żyjących i zmarłych.

3 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Skoro dla miłośników Francji to chyba powinnam przeczytać... ;-)

    OdpowiedzUsuń