Przejdź do głównej zawartości

Roma Ligocka, „Radość życia”



ROMA LIGOCKA, „RADOŚĆ ŻYCIA”, KRAKÓW 2017

Kim jest Autorka?

Roma Ligocka przez wiele lat pracowała jako kostiumolog i scenograf. Malarka i pisarka, jej najbardziej znane książki to „Dziewczynka w czerwonym płaszczyku” i „Kobieta w podróży”. Kobieta o niezwykłym i skomplikowanym życiorysie naznaczonym wojną.

O czym jest ta książka?

Książka zawiera krótkie opowiastki i przemyślenia, refleksje na bardzo różne tematy – od pracy, poprzez walkę z chorobą, podróże, sytuację rodzinną. Stanowi zbiór codziennych i niecodziennych historii i wspomnień, także pochodzących z trudnych, komunistycznych lat.

Autorka w swojej książce odsłania kulisy pracy w teatrze i w telewizji. Mimo pozornego luksusu kryło się za tym wiele wyrzeczeń. Niejednokrotnie część projektów nie trafiała do realizacji i cała praca szła na marne. Tak samo w zawodzie kostiumologa ciągle trzeba było reagować na nieprzewidziane sytuacje i wiele razy szykować kostiumy, opierając się na bardzo skromnych środkach. Z tej opowieści jednak nie przebija narzekanie. Wręcz przeciwnie, można odnieść wrażenie, że Autorka mimo wielu niedogodności w jakiś sposób odnajdywała w tym spełnienie.

Podsumowanie:

„Lubię zbierać kolorowe kamyki na plaży, lubię zbierać także klejnoty życia codziennego – drobne scenki, rozmowy, opowieści przyjaciół. To trochę jak zbieranie muszli na piasku – trzymam je przez chwilę na dłoni i oto – czasem udaje się znaleźć perłę…”

Przyznam szczerze, że ten fragment zamieszczony na okładce skusił mnie i zaintrygował. I faktycznie jedne historie są zupełnie zwyczajne, po to, by inne wybrzmiały w sposób szczególny.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Natalia Sońska, „Kropla zazdrości, morze miłości”,

Źródło grafiki NATALIA SOŃSKA, „KROPLA ZAZDROŚCI, MORZE MIŁOŚCI”, POZNAŃ 2017 Kim jest Autorka? Natalia Sońska ma na swoim koncie już cztery książki. „Garść pierników, szczypta miłości”, „Mniej złości, więcej miłości” i trzecia część serii „Kropla zazdrości, morze miłości” a także „Obudź się, Kopciuszku”. Ponadto jest współautorką „Przyjaciółek”. Urodziła się w 1993 roku (ma 24 lata), ale jej książki odniosły duży sukces. Jeśli macie ochotę poczytać więcej o młodej pisarce – odsyłam do krótkiego artykułu . O czym jest ta książka? Główna bohaterka Kinga jest w ciąży. Pogrążona w depresji jest pod opieką przyjaciółki Hani. Inna koleżanka Mira również wspiera Kingę. Z czasem role się odwracają – zaradna Hania gubi się w swoich emocjach i przeżywa trudności w związku. Książka jest kontynuacją serii, której nie czytałam, ale nie przeszkadzało mi to jakoś mocno w lekturze. Jestem pozytywnie zaskoczona – wartka akcja, wyraziste główne bohaterki – Kinga i Hania t...

Barbara Taylor Bradford, „Trzy tygodnie w Paryżu”

BARBARA TAYLOR BRADFORD, „TRZY TYGODNIE W PARYŻU”, PRZEŁOŻYŁA HANNA PAWLIKOWSKA – GANNON, WARSZAWA 2003 O czym jest ta książka? „Trzy tygodnie w Paryżu” to książka o czterech przyjaciółkach, których relacje mocno się skomplikowały wskutek nieporozumienia. Naukę w elitarnej francuskiej szkole kończą pokłócone, przekreślając wcześniejsze piękne przeżycia. Alexandra, Kay, Jessica i Maria – każda z nich odniosła wielki sukces w swojej branży. Wspaniałe wykształcenie zawdzięczają cudownej nauczycielce i zarazem właścicielce Szkoły Sztuk Dekoracyjnych – Anyi Sedgwick. Po kilku latach mają okazję spotkać się powtórnie w Paryżu na 85 - tych urodzinach Dyrektorki, a zarazem ich życzliwej przyjaciółki. Czy skłócone kobiety pogodzą się przed uroczystością ? Czy uda się wyjaśnić niektóre sekrety z przeszłości? Moim zdaniem: Książka jest idealna, żeby się zrelaksować – napisana lekkim językiem, czyta się łatwo i przyjemnie. Dla bardziej empatycznych Czytelniczek i Czyt...

Niespodzianka

Rzadko kupuję gazety, ale czasami się zdarza. W tym miesiącu chciałabym Wam napisać o dwóch artykułach z lutowego wydania magazynu „Wysokie obcasy extra” . Jeden z nich „I ślubuję Ci… czyli jak oni się kochają” jest w tematyce wybitnie walentynkowej. Ale zaraz, zaraz – powiecie – Walentynki już były i nawet zdążyłem/am o nich zapomnieć. Od kilku lat nie obchodzę Walentynek, a właściwie cytując demotywatory.pl „obchodzę walentynki szerokim łukiem”. Nie dlatego, że jestem samotna i zgorzkniała albo preferuję polskie święto Noc Kupały. Po prostu Walentynki mnie irytują, choć wiem, że dla wielu osób są jedną z niewielu okazji, by zadbać o związek. I teraz moja skromna refleksja na ten temat: czy faktycznie można zadbać o związek w ten sposób? Z pewnością jest to miłe uzupełnienie, ale nie można na tym jednym święcie budować wielkiej miłości. Wracając do artykułu – przedstawia on kilka par z różnym stażem i ich historię jak to się zaczęło i co zrobili, że się nie skończyło...