niedziela, 7 maja 2017

Richard Paul Evans, "Papierowe marzenia",



RICHARD PAUL EVANS, „PAPIEROWE MARZENIA”, TŁUMACZENIE HANNA DE BROEKERE, KRAKÓW 2012

To pierwsza książka tego Autora, którą przeczytałam i muszę przyznać, że bardzo mi się spodobał ten styl. Wzruszająca, podnosząca na duchu, ale tez pokazująca, że życie może się różnie ułożyć. Raz jest lepiej, raz gorzej, ale nie można się poddawać.

I motto przewodnie: każdy zasługuje na drugą szansę…

Książka zaczyna się niepozornie i trochę niezrozumiale. Główny bohater Luke Crisp ma możliwość odziedziczyć po ojcu dobrze prosperującą firmę i olbrzymią fortunę, ale najpierw za namową rodzica udaje się na studia.

Poznaje tam ludzi, którzy wypełniają jego wolny czas całkowicie, a co więcej zauważamy symptomy, że niekoniecznie mają na niego dobry wpływ. Candance, która wydaje się urocza, Marshall, który jest arogancko pewny siebie, James – cichy i spokojny, jakby nie pasujący do towarzystwa, Lucy i Suzzie, które stanowią jedynie pewne tło oraz Sean – charyzmatyczny przywódca tej małej paczki.

W końcu Luke decyduje się na ekstrawagancką podróż po Europie z paczką swoich znajomych z uniwersytetu. Jak ta podróż wpłynie na jego życie? Czego dowie się o sobie, a także o innych? Jeśli jesteście ciekawi, serdecznie Was zachęcam do przeczytania książki.

Ta powieść jest trochę jak balsam dla duszy. Mimo że dzieje się coś złego, wiemy że z pewnością będzie dobrze i że zawsze można odbić się od dna.  

Główny bohater książki przechodzi ogromną przemianę. Po pierwsze przemiana dotyczy jego stylu życia. Pod wpływem określonych wydarzeń traci swoje bogactwo. Po drugie zmienia się sposób jego myślenia. Zaczyna dostrzegać błędy, które popełnił i rany, które zadał najbliższej osobie – ojcu.

Ta książka to również gloryfikacja ciężkiej pracy – jeśli ciężko i mądrze pracujesz – osiągniesz swój cel. Moim zdaniem ta opowieść jest również o mądrej ostrożności.  A ponad wszystko to po prostu piękna historia, która momentami prawie wyciska łezkę J

Cytaty, które mnie zachwyciły:


„Nie potykają się tylko ci, którzy nie chodzą”, 
(Richard Paul Evans, Papierowe marzenia, Kraków 2012, s. 15)


„Wojownik, który wyrusza w bój, nie powinien się chwalić, że z niego powróci. Po tym, co przeżyłem, wiem, że chwalić mogę się jedynie dobrymi ludźmi, którzy trzymali moją tarczę, gdy moje ręce były zbyt słabe, i podnosili mnie, gdy byłem zbyt zmęczony, by wstać o własnych siłach” 
(Richard Paul Evans, Papierowe marzenia, Kraków 2012, s. 291)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz