czwartek, 18 maja 2017

Grażyna Bober-Bruijn, Gosia Wieruszewska, „Pysznie bez glutenu”,




GRAŻYNA BOBER-BRUIJN, GOSIA WIERUSZEWSKA, „PYSZNIE BEZ GLUTENU”, WARSZAWA 2014

Książkę wypożyczyłam wiedziona ciekawością i nie zawiodłam się.

Nie jest to poradnik kulinarny pełen udziwnionych składników, raczej swojskie, domowe jedzenie pozbawione glutenu, który dla niektórych osób jest tylko trochę szkodliwy, a dla niektórych – wręcz niebezpieczny.

Autorka choruje na celiakię od urodzenia i jednym słowem – wie o czym mówi. Wyjaśnia na samym początku sens takiej diety, przedstawia najpotrzebniejsze składniki i podstawowe zasady (np. różnice w wypiekach). Przepisy w większości wydają się proste i niedrogie (na co zaczęłam zwracać uwagę od kiedy więcej gotuję z książek kucharskich). Jest wiele pięknie wydanych książek kulinarnych, ale co z tego, jeśli składniki są wydumane, mało dostępne, drogie albo przygotowanie potrawy zajmuje bardzo dużo czasu, a efekt niekoniecznie będzie współmierny do włożonej pracy.

Bardzo spodobało mi się kilka przepisów, ale w najbliższym czasie chcę spróbować zrobić placki kokosowe i ciasteczka czekoladowe. Na zdjęciach jedno i drugie wygląda mega apetycznie.

Książka jest wzbogacona pięknymi fotografiami, (niektóre są naprawdę kreatywne). Od samego oglądania miałam ochotę natychmiast wziąć się do pieczenia i gotowania. Mnogość kolorów, apetyczne kadry – to wielki plus zamieszczonych zdjęć.

Podsumowanie:

Jeśli szukacie ciekawych przepisów, miłej odmiany kulinarnej – śmiało sięgnijcie po tę książkę. Mimo że jest skierowana do osób na diecie bezglutenowej, a Wy takowej nie stosujecie i nie potrzebujecie – i tak warto zajrzeć. Sporo jest przepisów warzywnych, a ewentualnie bezglutenowe mąki możecie spróbować zastąpić tradycyjną.


Osobiście uważam, że wspaniale jest próbować nowych rzeczy i nowych smaków, a własna kuchnia może być bezpiecznym miejscem do satysfakcjonujących eksperymentów. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz