Przejdź do głównej zawartości

Szczęście według Francuzek


JAMIE CAT CALLAN, „SZCZĘŚCIE NA DZIEŃ DOBRY”, KRAKÓW 2015

Urocza książeczka zarówno dla dorosłych kobiet jak i młodych dziewczyn.

Kim jest Autorka?

Autorka to amerykańska pisarka, której babcia była Francuzką. I to od niej młoda Jamie zaraziła się miłością do tego pięknego kraju.

Jak to jest, że Francuzki są podziwiane na całym świecie – za swoją pewność bycia, klasę i elegancję.

Podobno zawsze wyglądają szykownie i ładnie. Skąd to się bierze? Jaki jest ich sekret?
Czytanie tej książki było dla mnie miłym relaksem. Nie jest to poradnik w stylu: kup czarną spódnicę, białą bluzkę i apaszkę, a będziesz modna i piękna, a świat legnie u twych stóp.

Autorka podczas licznych pobytów we Francji przekonała się, że tajemnica Francuzek tkwi w tym, że kochają swoje ciało i je akceptują, są pewne siebie i starannie dbają o wygląd.

Ale jak być pewnym siebie? Jak trenować sztukę konwersacji? Jak cieszyć się życiem, gdy nie jest idealne?

I w tym tkwi tajemnica – życie nigdy nie będzie idealne i nie należy na to czekać. Trzeba je sobie tworzyć, dostrzegać piękno każdej chwili. Szukać sposobów, by upiększyć poranek, rozmowę  z bliskimi, posiłek.

Staranność i dbałość o detale są kluczem do łapania radości codziennych chwil. A to dbałość o pozornie mało istotne sprawy tworzy całość.

Autorka na stronach książki stara się uchwycić, to co jest nieuchwytne – aurę towarzyszącą kobietom. Każda z nas może zmienić swoje nawyki, starać się chodzić bardziej elegancko, bez pośpiechu. To właśnie pośpiech jest wrogiem życia. Dosłownie i w przenośni.

Podsumowanie:

Polecam tę nieskomplikowaną książkę na osłodę po wyczerpującym dniu J



Komentarze

  1. I mają w sobie jakąś taką wrodzoną elegancję. Moje dwie dobre koleżanki pochodzą z Francji i coś w tym jest :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Także powinnyśmy się od nich uczyć - i ćwiczyć pewność siebie :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Natalia Sońska, „Kropla zazdrości, morze miłości”,

Źródło grafiki NATALIA SOŃSKA, „KROPLA ZAZDROŚCI, MORZE MIŁOŚCI”, POZNAŃ 2017 Kim jest Autorka? Natalia Sońska ma na swoim koncie już cztery książki. „Garść pierników, szczypta miłości”, „Mniej złości, więcej miłości” i trzecia część serii „Kropla zazdrości, morze miłości” a także „Obudź się, Kopciuszku”. Ponadto jest współautorką „Przyjaciółek”. Urodziła się w 1993 roku (ma 24 lata), ale jej książki odniosły duży sukces. Jeśli macie ochotę poczytać więcej o młodej pisarce – odsyłam do krótkiego artykułu . O czym jest ta książka? Główna bohaterka Kinga jest w ciąży. Pogrążona w depresji jest pod opieką przyjaciółki Hani. Inna koleżanka Mira również wspiera Kingę. Z czasem role się odwracają – zaradna Hania gubi się w swoich emocjach i przeżywa trudności w związku. Książka jest kontynuacją serii, której nie czytałam, ale nie przeszkadzało mi to jakoś mocno w lekturze. Jestem pozytywnie zaskoczona – wartka akcja, wyraziste główne bohaterki – Kinga i Hania t...

Barbara Taylor Bradford, „Trzy tygodnie w Paryżu”

BARBARA TAYLOR BRADFORD, „TRZY TYGODNIE W PARYŻU”, PRZEŁOŻYŁA HANNA PAWLIKOWSKA – GANNON, WARSZAWA 2003 O czym jest ta książka? „Trzy tygodnie w Paryżu” to książka o czterech przyjaciółkach, których relacje mocno się skomplikowały wskutek nieporozumienia. Naukę w elitarnej francuskiej szkole kończą pokłócone, przekreślając wcześniejsze piękne przeżycia. Alexandra, Kay, Jessica i Maria – każda z nich odniosła wielki sukces w swojej branży. Wspaniałe wykształcenie zawdzięczają cudownej nauczycielce i zarazem właścicielce Szkoły Sztuk Dekoracyjnych – Anyi Sedgwick. Po kilku latach mają okazję spotkać się powtórnie w Paryżu na 85 - tych urodzinach Dyrektorki, a zarazem ich życzliwej przyjaciółki. Czy skłócone kobiety pogodzą się przed uroczystością ? Czy uda się wyjaśnić niektóre sekrety z przeszłości? Moim zdaniem: Książka jest idealna, żeby się zrelaksować – napisana lekkim językiem, czyta się łatwo i przyjemnie. Dla bardziej empatycznych Czytelniczek i Czyt...

Niespodzianka

Rzadko kupuję gazety, ale czasami się zdarza. W tym miesiącu chciałabym Wam napisać o dwóch artykułach z lutowego wydania magazynu „Wysokie obcasy extra” . Jeden z nich „I ślubuję Ci… czyli jak oni się kochają” jest w tematyce wybitnie walentynkowej. Ale zaraz, zaraz – powiecie – Walentynki już były i nawet zdążyłem/am o nich zapomnieć. Od kilku lat nie obchodzę Walentynek, a właściwie cytując demotywatory.pl „obchodzę walentynki szerokim łukiem”. Nie dlatego, że jestem samotna i zgorzkniała albo preferuję polskie święto Noc Kupały. Po prostu Walentynki mnie irytują, choć wiem, że dla wielu osób są jedną z niewielu okazji, by zadbać o związek. I teraz moja skromna refleksja na ten temat: czy faktycznie można zadbać o związek w ten sposób? Z pewnością jest to miłe uzupełnienie, ale nie można na tym jednym święcie budować wielkiej miłości. Wracając do artykułu – przedstawia on kilka par z różnym stażem i ich historię jak to się zaczęło i co zrobili, że się nie skończyło...