poniedziałek, 7 grudnia 2015

Czy "Mama ma zawsze rację"?


SYLWIA CHUTNIK, „MAMA MA ZAWSZE RACJĘ”, WARSZAWA 2012

Intrygujący tytuł przykuł moją uwagę. Zbiór felietonów okazał się lekką i krótką lekturą.

Autorka jest pisarką, dziennikarką oraz kieruje fundacją MaMa. Laureatka wielu nagród, między innymi w 2009 roku była nominowana do Nagrody Literackiej Nike. Jest mamą i doskonale zna szarą codzienność: „Codzienność różni się nieco od teorii rozwijanych przez poradniki. Codzienność boli i wystawia nas na próby ogniowe już od rana. (…) Wstajemy więc i zaczynamy ogarniać rzeczywistość. W kuchni krajobraz jak po wybuchu bomby atomowej, w przedpokoju ubłocone buty, w lodówce gra zespół Pustki. Jak to się mogło stać w królestwie Perfekcyjnej Pani Domu?”

Jej felietony są zabawne i jednocześnie przekorne. Porusza wiele kwestii dotyczących życia współczesnych kobiet, konieczności pogodzenia wielu ról i wysokich oczekiwań ze strony społeczeństwa oraz najbliższego otoczenia. Jednakże trudno zgodzić się z niektórymi poglądami Autorki. Są mocno kontrowersyjne, a jej słowa wydają się być otwartym atakiem na pewne środowiska. Oczywiście mam świadomość, że słowa to broń każdego pisarza, ale jednak mam wrażenie, że zbyt ostre mogą się obrócić przeciwko osobie, która ich używa.

O ile konieczność obrony praw karmiących matek wydaje mi się ok, to wyśmiewanie pewnych polskich tradycji już niekoniecznie. I skoro Autorka pisze o byciu tolerancyjnym może również niech sama taka będzie?

Podsumowanie:



Jeśli interesują Was krótkie, ale celne i pisane z przekąsem felietony z pewnością odnajdziecie coś dla siebie w tej książce. Spodziewajcie się również nietypowych opinii i kontrowersyjnych tematów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz