Przejdź do głównej zawartości

Coaching według John'a Whitmore


JOHN WHITMORE, „COACHING TRENING EFEKTYWNOŚCI”, PRZEŁOŻYŁA MAŁGORZATA SOBCZAK, POZNAŃ 2009

Z pewnością niejeden raz słyszeliście słowo coaching. Ale co tak naprawdę to oznacza? Na czym polega? Czy warto z tego korzystać? Czy coaching jest dla klientów indywidualnych czy może warto stosować go również w firmie? Jeśli jesteście ciekawi odpowiedzi – znajdziecie je w książce „Coaching trening efektywności”.

John Whitmore to brytyjski numer 1 wśród trenerów biznesu. Jego metoda jest zorientowana na efektywność. Efektywność to kolejne ważne słówko w rozwoju osobistym. Wielu z nas chciałoby wiedzieć jak wykonywać swoje obowiązki szybciej i lepiej. I są konkretne metody, które można zastosować. Żadne magiczne sztuczki, tylko proste techniki pozwalające wykonywać zadania bardziej efektywnie. Słyszeliście może o zasadzie Pareto, łańcuchu produktywności i innych?

Autor rozpoczyna książkę od wyjaśnienia czym dokładnie jest coaching, ponieważ jest to pojęcie często mylone z mentoringiem. Koncepcja coachingu wywodzi się ze sportu, ale została wykorzystana również w świecie biznesu. Podstawowym założeniem coachingu jest to, że odpowiedzi na wszystkie pytania są w nas, tylko trzeba odpowiednio do nich dotrzeć. Wydobyć je.

Autor wskazuje metody, które pozwolą odkryć i jak najpełniej wykorzystać nasz naturalny potencjał.

Książek na temat coachingu jest w tej chwili mnóstwo na rynku. Jeśli miałabym szczerze wypowiedzieć się o tej pozycji z pewnością warto ją przeczytać, ale nie jest kompletnym kompendium. Bardzo odpowiada mi przejrzysty układ. Treści łatwo można odnaleźć, ponieważ jest mnóstwo nagłówków, schematów, najważniejsze słowa są wytłuszczone. Jestem wzrokowcem, więc wygodniej korzystać mi z tego typu książek.

Jeśli jesteście zainteresowani tematyką rozwoju osobistego ta książka pozwoli uzupełnić wiedzę i rzuci nowe światło na pojęcie coachingu. 
Polecam J.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rebecca Eckler, „Wpadka. Wyznania współczesnej przyszłej matki”,

REBECCA ECKLER, „WPADKA. WYZNANIA WSPÓŁCZESNEJ PRZYSZŁEJ MATKI”, PRZEKŁAD EWA HELIŃSKA, POZNAŃ 2009
Uczciwie powiem, że miałam dwa podejścia do tej książki, ponieważ za pierwszym, kiedy próbowałam ją czytać nie była ani śmieszna, ani pouczająca. Kiedy przebrnęłam z trudem przez jedną trzecią książki, zaczęło robić się o wiele zabawniej. Pojawił się cięty język i śmieszne opisy ciążowych dolegliwości. Jednakże nadal uważam, że pochlebne recenzje tego „ciążowego dziennika” są napisane na wyrost.
Uważam że to bardziej opis tego, jak NIE NALEŻY zachowywać się w trakcie ciąży –popalanie papierosów, kiedy ktoś nosi w sobie nowe życie kojarzy mi się z patologią, a nie z wykształconą współczesną kobietą. Niestety nie uważam, żeby popijanie wina albo inne tego typy wybryki były zabawne, raczej grożą powikłaniami.
Dodatkowo irytujące były ciągłe opisy martwienia się o wagę i obsesyjne wręcz kontrolowanie przybywających kilogramów, przy jednoczesnym odżywianiu się w popularnym fast foodzie. Jeśli C…

Podsumowanie miesiąca – czerwiec 2018

Jak minął mi czerwiec?
Zdecydowanie zbyt szybko. Był to czas podsumowań i podejmowania nowych wyzwań. Efekty uważam za sukces. Niestety jak to zwykle bywa nie można mieć wszystkiego, przynajmniej w jednym czasie i blog trochę ucierpiał…
Czerwiec był dla mnie wyjątkowo miłym miesiącem, ponieważ gościłam swoich rodziców, którzy mieszkają dość daleko. Spędziliśmy miły i obfitujący w wydarzenia tydzień. Za najmilsze wspomnienie uważam pójście z mamą do Teatru Lalek Pleciuga w Szczecinie, na przedstawienie dla dorosłych „Tłumacz snów” (na podstawie „Snu nocy letniej” Williama Szekspira).
Odkryliśmy również piękny zakątek – kąpielisko Dziewoklicz położone na prawym brzegu Odry. Naprawdę wspaniałe miejsce idealne do wypoczynku latem. Można dojechać tam samochodem (jest duży bezpłatny parking) albo autobusem miejskim linii 61.
Podjęłam się również eksperymentu kulinarnego – upiekłam chleb z kaszy gryczanej według przepisu Ani Lewandowskiej. Niestety wypiek nie do końca mi się udał, ponieważ chleb…

Katarzyna Olubińska, „Bóg w wielkim mieście”, Kraków 2017

KATARZYNA OLUBIŃSKA, „BÓG W WIELKIM MIEŚCIE”, KRAKÓW 2017
Autorką książki jest dziennikarka, która przez wiele lat robiła karierę w mediach. Jednakże sukcesy zawodowe nie przyniosły jej takiej satysfakcji, jakiej oczekiwała. Mimo dobrych zarobków, pięknych ubrań, awansów, nadal czuła, że czegoś jej brakuje…
Zaczęła pisać blog zatytułowany „Bóg w wielkim mieście”, na którym umieszczała wywiady z różnymi osobami na temat religii i sposobu na życie. Często były to intymne rozmowy, poruszające kwestie dzieciństwa, kryzysów wiary czy trudnych życiowych wydarzeń. W pewnym momencie materiału znalazło się na tyle dużo, że naturalnym, kolejnym krokiem było wydanie książki.
Plusy tej książki:
„Bóg w wielkim mieście” z pewnością może być inspiracją dla osób, które poszukują swojej drogi, swojego celu albo odczuwają wewnętrzną pustkę. Po przeczytaniu tylu historii można naprawdę uwierzyć, że w naszym życiu zdarzy się o wiele więcej dobrego, gdy zaprosimy do niego Boga.
Autorka cały czas wspomina, że c…