czwartek, 13 sierpnia 2015

Kim jest Królowa?


„ELŻBIETA II. OSTATNIA KRÓLOWA”, MARC ROCHE, PRZEŁOŻYŁ GRZEGORZ PRZEWŁOCKI, WARSZAWA 2010,

Biografia ta jest niepełna, a nawet fragmentaryczna, mimo to możemy uchwycić niebanalną naturę królowej. Jak sam Autor zauważył nigdy nie powstała biografia, która byłaby autoryzowana przez Elżbietę II. Tym samym logiczne jest, że znalazła się tu tylko część interesujących wątków, gdyż nawet personel pałacu Buckingham nie jest zbyt wylewny. Mimo to Autor utkał z przeprowadzonych rozmów i zgromadzonych dokumentów interesujący portret jednej z najpotężniejszych współczesnych kobiet.

Córka Jerzego nie była w pełni przygotowana do objęcia władzy, kiedy jej ojciec niespodziewanie zmarł. Jednakże dzięki swojej stalowej woli i innym cechom charakteru przyjęła funkcję królowej niemalże zupełnie naturalnie.

Oczywiście wymagało to od niej poświęcenia, ale obiecując swoim poddanym w przemówieniu, że podoła temu trudnemu zadaniu – nie skłamała. Przez wiele lat niestrudzenie tkwi na tronie nie poddając się żadnym zawieruchom.

Z książki dowiadujemy się, że królowa niezmiennie od wielu lat żyje w zgodzie z rutyną. Ustalone pory posiłków oraz pracy. „Urlopy” spędzane ciągle w tych samych posiadłościach, żelazne przestrzeganie protokołu. Smutne jest to, że własna rodzina, chcąc z  nią porozmawiać musi napisać pismo.

Monarchia brytyjska kojarzy się przeciętnemu obywatelowi z rozmachem i przepychem, ale tak naprawdę wielu zapomina, że są to wielogodzinne rutynowe obowiązki i spotkania, na których nie tylko trzeba być, ale wspaniale się prezentować i podejmować trudne decyzje.

Przeciętny dzień Elżbiety wygląda nieco inaczej niż 20 lat temu, ale na swój wiek i tak ma wiele obowiązków. Czytając tą książkę nabrałam dla niej jeszcze większego podziwu, że z taką godnością pełni swoje obowiązki. Po śmierci Diany nad Elżbietą zebrały się czarne chmury, gdyż początkowo nie chciała zgodzić się na królewską żałobę i jakby ignorowała to, co działo się po wypadku. Jednakże wkrótce odzyskała zaufanie obywateli.

Rządząc wzorowała się nieco na poprzednikach, głównie na królowej Wiktorii, ale jednocześnie nieco unowocześniła skostniałą monarchię. Ale niech to Was nie zmyli, Elżbieta II jest bardzo konserwatywna.

Lepiej niż z wychowaniem dzieci poradziła sobie z byciem babką. William i Harry to jej dwa oczka w głowie, choć ten drugi już kilka razy przyprawił królową o kilka siwych włosów na głowie.

Monarchia wydaje się czymś zupełnie nie pasującym do współczesnych czasów. Jednakże trwa w kilku europejskich krajach i choć musi nieco oszczędzać, to ma się zupełnie dobrze. Monarchia w Wielkiej Brytanii jest szczególna, a jej Królowa cieszy się największym autorytetem. Pytanie co będzie po śmierci Elżbiety? Czy następca godnie ją zastąpi i będzie czuwał nad losem kraju?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz