poniedziałek, 29 czerwca 2015

Uniwersalne zasady sukcesu autora BALSAMU DLA DUSZY


„ZASADY CANFIELDA. RUSZ SIĘ STĄD, GDZIE JESTEŚ I IDŹ TAM, GDZIE CHCESZ BYĆ!”, JACK CANFIELD, JANET SWITZER, WARSZAWA 2014,

Książkę rozpoczynają dwa niezwykłe cytaty:

„Życie jest jak zamek szyfrowy; twoim zadaniem jest znaleźć właściwą kombinację cyfr, by zdobyć wszystko, co tylko chcesz.” BRIAN TRACY

„Gdybyśmy robili wszystko, do czego jesteśmy zdolni, samych siebie dosłownie wprawilibyśmy w osłupienie.” THOMAS A. EDISON

Te dwa zdania doskonale oddają treść całej książki. Zawiera ona zestaw konkretnych strategii, które umożliwiają osiągnięcie wymarzonych rezultatów. No dobrze i wszystko fajnie. Ale czy tak naprawdę wiecie, co chcecie w życiu osiągnąć? Mieć wielki dom, nie pracować albo jeździć na zagraniczne wycieczki? To zbyt ogólne cele, które niewiele mają wspólnego z Waszymi prawdziwymi potrzebami. Polecam podczas czytania tej książki założyć sobie zeszyt, aby zapisywać odpowiedzi na pytania jakie stawia nam autor. Może to być zeszyt rozwojowy, do którego będziemy później wpisywali inspirujące cytaty i ćwiczenia z innych książek, a może nawet blogów motywacyjnych. Myślicie, że nie macie czasu na takie bzdury jak zapisywanie celów albo zastanawianie się nad swoimi PRAWDZIWYMI potrzebami albo przyszłością? Bzdura. Po pierwsze możecie rozłożyć to w czasie i codziennie poświęcać na ten cel na przykład 15 min. Tyle każdy znajdzie. Po drugie nie będziecie żałowali ani minuty. To właśnie ludzie sukcesu, olimpijczycy oraz wybitne jednostki mają jasno sformułowane i UWAGA! SPISANE CELE. I noszą je jeszcze przy sobie, aby często je czytać.

I przynosi im to wymierne efekty. A wiecie dlaczego? Bo nie marnują wtedy czasu na działania, które nie pasują do nich albo nie leżą na drodze do sukcesu.

Wy też tak możecie…

Przyznam, że książka bardzo mi się spodobała i jest warta swojej ceny. Nie byłam rozczarowana zawartością. Przejrzysty układ pozwala czytać ją na wyrywki, choć uważam, że najlepiej od pierwszej do ostatniej strategii, ponieważ jest to swoisty proces zmiany.

Autor skupia się między innymi na dobrze znanych Wam zaleceniach by nie chować urazy, albo myśleć pozytywnie. Ale większość jego książki to nowe zasady, z którymi wcześniej się nie spotkałam w innych książkach o podobnej tematyce.

I co najważniejsze książka naprawdę inspiruje do zmian i zawiera przydatne narzędzia. Nie jest to jakieś lanie wody i pokrętne tłumaczenie. Jest to zestaw narzędzi, które może zastosować dosłownie każdy. Obojętnie czy jest uczniem, studentem, pracownikiem czy dyrektorem. Oczywiście pojedyncze zasady nie mają przełożenia na grunt polski (książkę napisał Amerykanin), ale są to wyjątki.

Dodatkowym atutem jest pokaźny zbiór cytatów wplecionych w poszczególne rozdziały. Ale nie stanowią one znaczącej części książki, są jedynie punktem wyjścia do rozważań i świetnie nadają się do przepisania i powieszenia nad biurkiem albo zapisania w notesie.


Książka jest napisana jasnym i zrozumiałym językiem – widać wyraźnie, że intencją Autora było dotarcie z nią do jak największej grupy czytelników. Ale nie tylko ze względu na zysk, również dlatego, że ta książka naprawdę może coś wnieść do naszego życia. O ile oczywiście zechcemy. I w przeciwieństwie do wielu innych książek, które zalegają na półkach w księgarniach, ta przekazuje konkretną treść. I można do niej wracać wielokrotnie. I takie książki lubię J

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz