Przejdź do głównej zawartości

Dlaczego prowadzenie bloga sprawia mi przyjemność?


Na początku września 2014 roku postanowiłam, że w końcu zaczynam coś robić w sprawie swojej pasji. Długo się do tego zbierałam, ale przełamałam się, wybrałam nazwę, założyłam konto i zaczęłam publikować. Po niemal roku mogę stwierdzić, że tworzenie każdej notatki, recenzji czy wpisu sprawia mi przyjemność. Dlaczego?

  • Mogę podzielić się wyczytaną wiedzą.
  • Mogę doradzić czy książka jest warta uwagi, czy niekoniecznie.
  • Czasami wskazuję dla jakiej grupy odbiorców są książki.
  • Utrwalam przeczytane informacje poprzez ich zapisanie.
  • Tworzę bazę inspirujących i motywujących cytatów.
  • Blog jest urozmaicony zdjęciami mojego autorstwa (chyba że podpis stanowi inaczej), co daje mi dodatkową radość i satysfakcję.
  • Robienie zdjęć na bloga wyczula mnie na piękno otoczenia i szczegóły, które mogę pokazać innym.
  • Ten blog to połączenie trzech pasji – czytania, pisania i fotografowania.
  • Wraz z upływem czasu przybywa mi wspaniałych pomysłów, co napawa mnie mocą i energią do dalszego wysiłku.
  • Sama decyduję jakie treści chcę przekazać i co znajdzie się na blogu.


Wiem, że moje wpisy nie są idealne. Ale tylko coś robiąc możemy stawać się coraz lepsi i przekonać się, czy naprawdę lubimy daną czynność. Ja już sprawdziłam! Teraz kolej na Was! Odważcie się zrobić rzecz, która od dawna chodzi Wam po głowie J.


Gorło, powiat ełcki, woj. warmińsko - mazurskie








Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Natalia Sońska, „Kropla zazdrości, morze miłości”,

Źródło grafiki NATALIA SOŃSKA, „KROPLA ZAZDROŚCI, MORZE MIŁOŚCI”, POZNAŃ 2017 Kim jest Autorka? Natalia Sońska ma na swoim koncie już cztery książki. „Garść pierników, szczypta miłości”, „Mniej złości, więcej miłości” i trzecia część serii „Kropla zazdrości, morze miłości” a także „Obudź się, Kopciuszku”. Ponadto jest współautorką „Przyjaciółek”. Urodziła się w 1993 roku (ma 24 lata), ale jej książki odniosły duży sukces. Jeśli macie ochotę poczytać więcej o młodej pisarce – odsyłam do krótkiego artykułu . O czym jest ta książka? Główna bohaterka Kinga jest w ciąży. Pogrążona w depresji jest pod opieką przyjaciółki Hani. Inna koleżanka Mira również wspiera Kingę. Z czasem role się odwracają – zaradna Hania gubi się w swoich emocjach i przeżywa trudności w związku. Książka jest kontynuacją serii, której nie czytałam, ale nie przeszkadzało mi to jakoś mocno w lekturze. Jestem pozytywnie zaskoczona – wartka akcja, wyraziste główne bohaterki – Kinga i Hania t...

Barbara Taylor Bradford, „Trzy tygodnie w Paryżu”

BARBARA TAYLOR BRADFORD, „TRZY TYGODNIE W PARYŻU”, PRZEŁOŻYŁA HANNA PAWLIKOWSKA – GANNON, WARSZAWA 2003 O czym jest ta książka? „Trzy tygodnie w Paryżu” to książka o czterech przyjaciółkach, których relacje mocno się skomplikowały wskutek nieporozumienia. Naukę w elitarnej francuskiej szkole kończą pokłócone, przekreślając wcześniejsze piękne przeżycia. Alexandra, Kay, Jessica i Maria – każda z nich odniosła wielki sukces w swojej branży. Wspaniałe wykształcenie zawdzięczają cudownej nauczycielce i zarazem właścicielce Szkoły Sztuk Dekoracyjnych – Anyi Sedgwick. Po kilku latach mają okazję spotkać się powtórnie w Paryżu na 85 - tych urodzinach Dyrektorki, a zarazem ich życzliwej przyjaciółki. Czy skłócone kobiety pogodzą się przed uroczystością ? Czy uda się wyjaśnić niektóre sekrety z przeszłości? Moim zdaniem: Książka jest idealna, żeby się zrelaksować – napisana lekkim językiem, czyta się łatwo i przyjemnie. Dla bardziej empatycznych Czytelniczek i Czyt...

Niespodzianka

Rzadko kupuję gazety, ale czasami się zdarza. W tym miesiącu chciałabym Wam napisać o dwóch artykułach z lutowego wydania magazynu „Wysokie obcasy extra” . Jeden z nich „I ślubuję Ci… czyli jak oni się kochają” jest w tematyce wybitnie walentynkowej. Ale zaraz, zaraz – powiecie – Walentynki już były i nawet zdążyłem/am o nich zapomnieć. Od kilku lat nie obchodzę Walentynek, a właściwie cytując demotywatory.pl „obchodzę walentynki szerokim łukiem”. Nie dlatego, że jestem samotna i zgorzkniała albo preferuję polskie święto Noc Kupały. Po prostu Walentynki mnie irytują, choć wiem, że dla wielu osób są jedną z niewielu okazji, by zadbać o związek. I teraz moja skromna refleksja na ten temat: czy faktycznie można zadbać o związek w ten sposób? Z pewnością jest to miłe uzupełnienie, ale nie można na tym jednym święcie budować wielkiej miłości. Wracając do artykułu – przedstawia on kilka par z różnym stażem i ich historię jak to się zaczęło i co zrobili, że się nie skończyło...