wtorek, 27 stycznia 2015

Stara miłość nie rdzewieje


„DZIEŃ DOBRY, KOCHANIE”, ELISA AMORUSO, WARSZAWA 2014,

W zależności od nastroju mamy ochotę na książki ambitne albo relaksujące. Tym razem byłam w nastroju na miłosne czytadło. Na szczęście już po chwili na półce biblioteki odnalazłam książkę, która na mnie czekała J.

Nie mam w zwyczaju kupowania takich książek do domowej biblioteczki, ponieważ są jednorazowe. Brzydko to ujęłam, ale trzymam w domu wyłącznie książki do których wracam. I ograniczona ilość miejsca nie jest jedynym powodem.

Po tym nieco przydługim wstępie przejdę go konkretów. Agnese i Lorenzo to główni bohaterowie powieści. Poznali się jako dzieci w niezbyt szczęśliwych okolicznościach (Lorenzo niechcący pozbawił życia kaczątko, którym opiekowała się kilkuletnia Agnese). Później wielokrotnie ich drogi przeplatały się, nieraz w bardzo zaskakujący sposób.

Książka rozpoczyna się krótkim wstępem, a później jest podzielona na części:
  • Dzieci,
  • Prawie nastolatkowie,
  • Nastolatkowie,
  • Dwudziestolatkowie,
  • Prawie dorośli,
  • Dorośli.

Agnese ma szczęście i nieszczęście, ponieważ Lorenzo będąc jej największym przyjacielem jest jednocześnie jej największym przekleństwem. Historia opowiedziana przez Autorkę jest kolejnym przykładem tego, że stara miłość nie rdzewieje. Prawda znana i oklepana, a jednak…

Dziewczyna jest ambitna - dziecięce zamiłowanie do zwierząt i praw natury przekuwa na swój zawód. Po wielu latach nauki i wyrzeczeń dzięki swojej determinacji zostaje lekarzem. Lorenzo zaś ma duszę artysty – z jednego wolnego zawodu przechodzi do innego. Obraca się w świecie bogactwa i próżności. Wszystko ich dzieli, a jednocześnie wszystko ich łączy.

Bardzo podoba mi się tradycyjny włoski wątek rodzinny. Agnese ma nieocenione babcie i ciocie wokół siebie. To kobiety z jej rodziny dają jej to co najważniejsze – poczucie przynależności, kobiecość i pewną stabilność pomimo zmieniających się warunków.

Podsumowanie:

Nie jest to całkiem lekkie romansidło – momentami skłania do refleksji. Moim zdaniem całkiem ciekawe – czy Wam się spodoba – nie wiem, ale romantyzmu tej powieści nie można odmówić.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz