niedziela, 25 stycznia 2015

Coś zimowego


„TRAFIONY, ZATOPIONY”, MELISSA HILL, PRZEŁOŻYŁA BOŻENA KUCHARUK, WARSZAWA 2014,

Styczeń to okres bardzo pracowity dla studentów – zaliczenia i sesja odbiły się na moim blogu. Ale wkrótce koniec tego zamieszania i znów pojawi się więcej wpisów. Mam nadzieję, że nadal jesteście ze mną i odbędziemy dalszą podróż w świat czytelnictwa J.

Ta książka jest idealna dla miłośniczek literatury! Główna bohaterka jest kierowniczką uroczej księgarni w Nowym Jorku. Kocha swoją pracę i choć ciotka próbuje przekonać ją do życia na poziomie, to ona pozostaje w świecie książek. Częściowo to właśnie miłość do czytania doprowadza Darcy do niezwykłej sytuacji. Przez przypadek (i nieuwagę) Darcy jadąc na rowerze do pracy potrąca mężczyznę. Nieprzytomny poszkodowany zostaje odwieziony do szpitala, ale jego pies znajduje tymczasowe schronienie u zmartwionej Darcy.

Nie jest to koniec historii. Mężczyzna wskutek stresu związanego z wypadkiem traci pamięć. Z powodu poczucia winy urocza i dobroduszna dziewcztna pomaga mu w jej odzyskaniu. Kim okaże się Aidan Harris? Niestety grzebanie w czyimś życiu i rekonstruowanie powiązań rodzinnych nie jest rzeczą łatwą i prowadzi do wielu pomyłek.

Prawie każdy rozdział ( a jest ich 44) zaczyna się interesującym cytatem – prawdziwa inspiracja!

Cytaty:

„Przeznaczenie spotykamy często na ścieżkach, które wybieramy, aby przed nim ujść.” Jean de La Fontaine, (s. 50).

„To,  co jest za nami, i to, co jest przed nami, ma drobne znaczenie w porównaniu z tym, co jest w nas.” Ralph Waldo Emerson, (s.64).

I ostatni, który spodobał mi się najbardziej:

„Pamięć człowieka jest jego prywatną literaturą.” Aldous Huxley, (s. 104).

Życzę wszystkim czytelnikom i czytelniczkom mojego bloga, by ich „prywatna literatura” była wspanialsza niż wszystkie książki, które do tej pory przeczytaliście i kiedykolwiek przeczytacie. Niech życie będzie dla Was wspaniałą przygodą i korzystajcie najlepiej jak umiecie ze swoich talentów. Kochajcie bliskich i nie bójcie się okazywać im dobroci i czułości J.

Podsumowanie:

Szalenie zabawna opowieść, zawierająca interesujące zwroty akcji. Autorka napisała to z sercem i naprawdę jest to dostrzegalne na pierwszy rzut oka. Miłość do czytelnictwa bije z każdej strony tej książki. Idealna na zimowe wieczory – akcja rozgrywa się tuż przed  Bożym Narodzeniem. Przeczytałam jednym tchem!







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz