Przejdź do głównej zawartości

Sztuka bycia singlem


„WIELKOMIEJSCY SINGLE”, JULITA CZERNECKA, WARSZAWA 2014

Dr Julita Czernecka pracuje na Uniwersytecie Łódzkim. Oprócz książki „Wielkomiejscy single”, napisała również szereg artykułów naukowych oraz prasowych. Jest również współautorką dwóch książek: „Mama w pracy”, „Stereotypy a rzeczywistość”.

Za intrygującym tytułem kryje się socjologiczna analiza życia współczesnych singli. Książka typowo akademicka, ale znalazłam w niej interesujące treści. Przede wszystkim Autorka z wielu stron podchodzi do tego zjawiska społecznego.

W pierwszym rozdziale jest omówione życie w pojedynkę jako zjawisko występujące zarówno na świecie i w Polsce. Przede wszystkim należy zauważyć, że zupełnie zmieniło się postrzeganie osób żyjących w pojedynkę. Przeważnie są postrzegani jako ludzie sukcesu, którzy wiele w życiu osiągnęli (ponieważ dysponują większą ilością czasu, który mogą zainwestować w swój rozwój, karierę lub pomnażanie oszczędności). Wiele osób świadomie decyduje się na pozostanie w stanie wolnym, gdyż – z różnych powodów – nie chcą się wiązać.

W drugim rozdziale następuje przegląd dotychczasowych badań związanych z tematem. Na początku Autorka stawia pytanie: kim jest singiel? Literatura amerykańska znacznie szerzej rozumie kategorię singli niż literatura polska. Singlem może być zarówno osoba, która mieszka samotnie, jak i taka, która mieszka z przyjaciółmi. Taka która ma dzieci, jak i bezdzietna. W literaturze występuje mnogość definicji.

„Wyniki badań światowych i polskich pokazują, że na życie w pojedynkę decydują się przede wszystkim ludzie 20- i 30- letni, (…) którzy rozwijają karierę zawodową.” (Wielkomiejscy single, Julita Czernecka, Warszawa 2014,s. 72).

Kolejny rozdział wyjaśnia czytelnikowi co obecnie powoduje, że ludzie decydują się na życie w pojedynkę. Tendencje ponowoczesne – takie jak indywidualizacja wartości, pragnienie wolności i niezależności, dążenie do samorozwoju, nadmierne zaangażowanie w pracę zawodową, powodują zmianę oczekiwań i priorytetów badanej grupy osób.

Rozdział czwarty omawia wpływ otoczenia na zachowanie się singli. Zarówno pozytywne jak i negatywne zachowania w ich środowisku (zdrady, rozwód rodziców, silne więzi z rodziną, idealne małżeństwo rodziców) mogą być przeszkodą na drodze do zbudowania związku.

Następny rozdział skupia się na wpływie dotychczasowych doświadczeń na decyzję o pozostaniu samotnym. Część badanych osób chciałaby się związać, ale zbyt się tego boją.

Kolejne rozdziały poruszają kwestię pracy zawodowej, czasu wolnego, kontaktów społecznych i stosunku singli do życia jakie prowadzą.

Cytaty:

Autorka w rozdziale pierwszym kilkukrotnie odwołuje się do słów Zbigniewa Baumana:

„Ponowoczesność, stawiając przed jednostką szeroką gamę różnych możliwości dotyczących wyboru stylu życia, jednocześnie nie udziela wskazówek, którą opcję powinno się wybrać. (…) W takiej sytuacji zdaniem Z. Baumana, życie może być jedynie niedokończonym projektem, co jest niewątpliwie sytuacją dyskomfortową, bo pomimo różnorodności ofert człowiek musi dokonywać wyborów na podstawie ograniczonego zakresu danych”. (s. 23).

„W kulturze konsumpcyjnej, która preferuje produkty gotowe do użycia, szybkie działanie, natychmiastową satysfakcję, efekty, które nie wymagają nakładu pracy, niezwodne recepty na wszystko – doświadczanie miłości także zostaje sprowadzone do rodzaju artykułu, który wabi, uwodzi i przyciąga ludzi, obiecując im spełnienie bez zwłoki, wysiłek bez potu i efekt bez wysiłku.” (s. 28).

Trochę to smutne, i nie odkryję Ameryki, jeśli napiszę, że poznawanie drugiego człowieka i tworzenie związku (zarówno partnerskiego jak i więzi przyjacielskich) wymaga czasu i wysiłku obu stron. I przede wszystkim, co też jest zawsze podkreślane w literaturze, należy najpierw dobrze znać siebie i uporać się z własnymi „demonami”. Oczywiście partner i przyjaciele są po to, by nas wspierać, ale nie są wieszakiem na nasze problemy. Poza tym nikt nie zna nas tak dobrze jak my sami, dlatego też nikt nie może nam doradzić.

Podsumowanie:

Najbardziej interesujący był dla mnie rozdział piąty ( „Życie „solo” jako rezultat niepowodzeń w budowaniu życia we dwoje”) oraz szósty („Praca zawodowa jako główny wyznacznik stylu życia singli”). Ten drugi jest trochę przerażający, ponieważ istnieje grupa osób (nie są to absolutnie wszyscy badani), dla których nie istnieje życie poza pracą. Robienie kariery jest ważne, ale szczerze mówiąc nie bardzo rozumiem dlaczego ludzie latami odmawiają sobie prawa do urlopu, odpoczynku, relaksu. Zadowalają się chwilowymi przyjemnościami (np. luksusowe zakupy), ale również nie wszyscy – ponieważ część jest tak wyczerpana pracą, że nawet wydawanie zarobionych pieniędzy nie sprawia im przyjemności.


Książka jest zakończona badaniem stopnia zadowolenia singli. Okazuje się, że wszyscy badani są mniej lub bardziej zadowoleni ze swojego życia, nie ma osób skrajnie niezadowolonych. Autorka stworzyła również typologię singli – którzy najprościej mówiąc dzielą się na 5 grup. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o życiu singli zachęcam do przeczytania książki. Temat ten z pewnością będzie się nadal rozwijał, na razie istnieje ograniczona ilość badań, ale te zaprezentowane w „Wielkomiejskich singlach” naprawdę pomagają lepiej zrozumieć tę grupę społeczną. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Natalia Sońska, „Kropla zazdrości, morze miłości”,

Źródło grafiki NATALIA SOŃSKA, „KROPLA ZAZDROŚCI, MORZE MIŁOŚCI”, POZNAŃ 2017 Kim jest Autorka? Natalia Sońska ma na swoim koncie już cztery książki. „Garść pierników, szczypta miłości”, „Mniej złości, więcej miłości” i trzecia część serii „Kropla zazdrości, morze miłości” a także „Obudź się, Kopciuszku”. Ponadto jest współautorką „Przyjaciółek”. Urodziła się w 1993 roku (ma 24 lata), ale jej książki odniosły duży sukces. Jeśli macie ochotę poczytać więcej o młodej pisarce – odsyłam do krótkiego artykułu . O czym jest ta książka? Główna bohaterka Kinga jest w ciąży. Pogrążona w depresji jest pod opieką przyjaciółki Hani. Inna koleżanka Mira również wspiera Kingę. Z czasem role się odwracają – zaradna Hania gubi się w swoich emocjach i przeżywa trudności w związku. Książka jest kontynuacją serii, której nie czytałam, ale nie przeszkadzało mi to jakoś mocno w lekturze. Jestem pozytywnie zaskoczona – wartka akcja, wyraziste główne bohaterki – Kinga i Hania t...

Barbara Taylor Bradford, „Trzy tygodnie w Paryżu”

BARBARA TAYLOR BRADFORD, „TRZY TYGODNIE W PARYŻU”, PRZEŁOŻYŁA HANNA PAWLIKOWSKA – GANNON, WARSZAWA 2003 O czym jest ta książka? „Trzy tygodnie w Paryżu” to książka o czterech przyjaciółkach, których relacje mocno się skomplikowały wskutek nieporozumienia. Naukę w elitarnej francuskiej szkole kończą pokłócone, przekreślając wcześniejsze piękne przeżycia. Alexandra, Kay, Jessica i Maria – każda z nich odniosła wielki sukces w swojej branży. Wspaniałe wykształcenie zawdzięczają cudownej nauczycielce i zarazem właścicielce Szkoły Sztuk Dekoracyjnych – Anyi Sedgwick. Po kilku latach mają okazję spotkać się powtórnie w Paryżu na 85 - tych urodzinach Dyrektorki, a zarazem ich życzliwej przyjaciółki. Czy skłócone kobiety pogodzą się przed uroczystością ? Czy uda się wyjaśnić niektóre sekrety z przeszłości? Moim zdaniem: Książka jest idealna, żeby się zrelaksować – napisana lekkim językiem, czyta się łatwo i przyjemnie. Dla bardziej empatycznych Czytelniczek i Czyt...

Niespodzianka

Rzadko kupuję gazety, ale czasami się zdarza. W tym miesiącu chciałabym Wam napisać o dwóch artykułach z lutowego wydania magazynu „Wysokie obcasy extra” . Jeden z nich „I ślubuję Ci… czyli jak oni się kochają” jest w tematyce wybitnie walentynkowej. Ale zaraz, zaraz – powiecie – Walentynki już były i nawet zdążyłem/am o nich zapomnieć. Od kilku lat nie obchodzę Walentynek, a właściwie cytując demotywatory.pl „obchodzę walentynki szerokim łukiem”. Nie dlatego, że jestem samotna i zgorzkniała albo preferuję polskie święto Noc Kupały. Po prostu Walentynki mnie irytują, choć wiem, że dla wielu osób są jedną z niewielu okazji, by zadbać o związek. I teraz moja skromna refleksja na ten temat: czy faktycznie można zadbać o związek w ten sposób? Z pewnością jest to miłe uzupełnienie, ale nie można na tym jednym święcie budować wielkiej miłości. Wracając do artykułu – przedstawia on kilka par z różnym stażem i ich historię jak to się zaczęło i co zrobili, że się nie skończyło...