poniedziałek, 22 września 2014

Książka, która mnie rozczarowała.


„PLANETA DOBRYCH MYŚLI”, BEATA PAWLIKOWSKA, WARSZAWA 2013

Obiecana ostatnio recenzja. Beata Pawlikowska jest bardzo znaną osobą. Podróżniczka, przewodniczka, pisarka, fotografka, prowadzi własny program w radiu. Jej wcześniejsze książki, które czytałam, np. w „Dżungli życia” czy „Blondynka w Australii” obfitowały w treść. Ta książka jest zupełnie inna. Zawiera luźny zbiór myśli i jest wzbogacona o rysunki wykonane przez Autorkę.
Pani Pawlikowska promuje w niej pozytywne podejście do życia i namawia do dbania zarówno o swoją duchowość jak i cielesność.

Cytat, który dał mi do myślenia:

„Ty jesteś dyrektorem swojego życia” („Planeta dobrych myśli”, Beata Pawlikowska, Warszawa 2013, s. 104).


Co może się w tej książce podobać?

Niektóre sentencje są naprawdę głębokie, niektóre zdania niosą pociechę i pokrzepienie. Czytanie tej książki z przekonaniem i wypisanie sobie przemawiających do nas cytatów może dać nam siłę do wyzwań. Format również jest wygodny, a całość oprawiono w twardą, kolorową i „pozytywnie zakręconą” okładkę.

A co nie?

Niestety stosunek zawartości do ceny został – moim zdaniem – zachwiany. 39,90 zł (cena na okładce) to trochę dużo za notes z pozytywnymi afirmacjami ( bo tak bym nazwała tę książkę). W środku jest mnóstwo miejsca na własne zapiski. Strony są kolorowe i ozdobione rysunkami Autorki, co jest ładne, ale jednocześnie zubaża tą pozycję o treść. Grubość (223 strony) daje nadzieję na więcej. Czuję się rozczarowana po przeczytaniu. Autorka jest znana, z pewnością spędziła wiele czasu nad zebraniem i uporządkowaniem przemyśleń. Dzieli się z nami również swoją filozofią życiową. Uważam jednak, że mimo wszystko czytelnik może się poczuć oszukany. Nie wiem czy zdecydowałabym się na publikację tego rodzaju zbioru w tej cenie.

Podsumowanie


Z pewnością warto było przeczytać tą książkę. Natomiast na pewno nie zdecydowałabym się jej zakupić do własnej biblioteczki. Spodziewałam się więcej tekstu w środku. Sposób zapisu i pomijanie znaków przestankowych ( świadomy wybór Autorki) powoduje, że przypomina to nieco poezję. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz