Przejdź do głównej zawartości

Jak przestać być „grzeczną dziewczynką”?


„GRZECZNE DZIEWCZYNKI NIE DOSTAJĄ TEGO, CZEGO CHCĄ. 99 SPOSOBÓW NA ZASŁUŻONY SZACUNEK, WYPRACOWANY SUKCES I WYMARZONE ŻYCIE”, DR LOIS P. FRANKEL, CAROL FROHLINGER, GLIWICE 2013

Rodzaj: poradnik. Liczba stron: 294. Jeśli nie jesteście zwolennikami tego rodzaju pozycji, nie zniechęcajcie się od razu. Na początku znajduje się test (nie jest banalny i głupkowaty, lecz stosunkowo rozbudowany), który pozwala ocenić na jakim etapie się znajdujemy, co warto poprawić, a z czym nie mamy problemów. Książka jest podzielona na strategie, a te z kolei na taktyki. Czyta się szybko i przyjemnie, a przejrzysty układ ułatwia odnalezienie treści, do których chcemy powrócić. Szczerze przyznam, że pierwszy raz „połknęłam” tą książkę, a teraz czytam ją drugi raz i pisemnie wykonuję zawarte tam ćwiczenia. Ważna uwaga dla tych, którzy nie lubią płacić za puste strony – w tej książce nie ma takiego rozwiązania. Miejsce jest w 100% wykorzystane, a zawarte tam pytania są jedynie sugestią (w przeciwieństwie do innej pozycji, która wkrótce zostanie przeze mnie opisana na blogu).

Co może się podobać w tej książce?

Każda taktyka jest opisana, a następnie są wskazane konkretne przykłady jej użycia. Autorki w bardzo przemyślany i czytelny sposób przedstawiły zebrane materiały. Wiele taktyk jest wzbogaconych o prawdziwe historie. Jest to jednocześnie wadą, ponieważ wszystkie historie są niezwykle krótkie i okrojone – jedynie akcentują poszczególny problem. Jeśli jesteśmy ciekawi jak dalej potoczyły się losy danej osoby, to niestety rozczarujemy się.

Cytaty:

„Lao – tzu miał rację, gdy powiedział: „Tysiącmilowa podróż zaczyna się od jednego kroku.” (Grzeczne dziewczynki nie dostają tego, czego chcą. 99 sposobów na zasłużony szacunek, wypracowany sukces i wymarzone życie”, dr Lois P. Frankel, Carol Frohlinger, Gliwice 2013, s. 30).

„Znam wiele grzecznych dziewczynek, które są męczennicami, jednak niezbyt wiele kobiet sukcesu, które pogrywają tą kartą. (…) Łatwiej im być męczennicami i obnosić się ze swoimi krzywdami niż dojrzałymi kobietami, które podejmują trudne decyzje na drodze do realizacji swoich potrzeb.”(s. 120).

„Zarządzanie oczekiwaniami wymaga, byś znała wszystkie dane, by móc się nimi podeprzeć, gdy będziesz mówiła o tym, czego sobie życzysz. Jedna nasza przyjaciółka mówi zawsze: „Fakty są przyjazne.”(s. 137).

„Nic nigdy nie jest idealne – możemy jedynie liczyć na coś, co jest prawie doskonałe, przy rozsądnej inwestycji czasu i wysiłku.”(s. 146).

Dla kogo jest ta książka?

Pozycja z gatunku poradników, skłania do refleksji. Zawiera całą masę porad i praktycznych technik do zastosowania „od zaraz”. Każda kobieta dowie się z tej książki czegoś nowego, żadna nie straci poświęcając swój czas na czytanie. Wśród licznych strategii można znaleźć takie do zastosowania wobec rodziny, znajomych, ale również takie, które pomogą w pracy lub biznesie. Być może sceptycy powiedzą, że poradniki niczego nie mogą zmienić w życiu. Nie mogę się z tym zgodzić. Co prawda, samo przeczytanie nie zrobi z czytelnika człowieka sukcesu, ale zasieje pozytywne ziarno zmian oraz pokaże, że można żyć inaczej. Stosowanie rad (oczywiście z rozsądkiem i w zakresie odpowiednim do naszych potrzeb) zawartych w tym i wielu innych poradnikach może znacząco poprawić relacje z innymi i zmienić sposób postrzegania świata. Może to wpłynąć korzystnie na jakość naszego życia, spowodować, że wyjdziemy ze znanych, ale szkodliwych schematów i zdecydujemy się pójść inną drogą.

Co kryje się pod nazwami: „Nadepnij na linę”, „Celuj w daleki róg boiska”, „Wyślij balon próbny”? Jeśli chcecie się dowiedzieć – sięgnijcie po tę pozycję!


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Natalia Sońska, „Kropla zazdrości, morze miłości”,

Źródło grafiki NATALIA SOŃSKA, „KROPLA ZAZDROŚCI, MORZE MIŁOŚCI”, POZNAŃ 2017 Kim jest Autorka? Natalia Sońska ma na swoim koncie już cztery książki. „Garść pierników, szczypta miłości”, „Mniej złości, więcej miłości” i trzecia część serii „Kropla zazdrości, morze miłości” a także „Obudź się, Kopciuszku”. Ponadto jest współautorką „Przyjaciółek”. Urodziła się w 1993 roku (ma 24 lata), ale jej książki odniosły duży sukces. Jeśli macie ochotę poczytać więcej o młodej pisarce – odsyłam do krótkiego artykułu . O czym jest ta książka? Główna bohaterka Kinga jest w ciąży. Pogrążona w depresji jest pod opieką przyjaciółki Hani. Inna koleżanka Mira również wspiera Kingę. Z czasem role się odwracają – zaradna Hania gubi się w swoich emocjach i przeżywa trudności w związku. Książka jest kontynuacją serii, której nie czytałam, ale nie przeszkadzało mi to jakoś mocno w lekturze. Jestem pozytywnie zaskoczona – wartka akcja, wyraziste główne bohaterki – Kinga i Hania t...

Barbara Taylor Bradford, „Trzy tygodnie w Paryżu”

BARBARA TAYLOR BRADFORD, „TRZY TYGODNIE W PARYŻU”, PRZEŁOŻYŁA HANNA PAWLIKOWSKA – GANNON, WARSZAWA 2003 O czym jest ta książka? „Trzy tygodnie w Paryżu” to książka o czterech przyjaciółkach, których relacje mocno się skomplikowały wskutek nieporozumienia. Naukę w elitarnej francuskiej szkole kończą pokłócone, przekreślając wcześniejsze piękne przeżycia. Alexandra, Kay, Jessica i Maria – każda z nich odniosła wielki sukces w swojej branży. Wspaniałe wykształcenie zawdzięczają cudownej nauczycielce i zarazem właścicielce Szkoły Sztuk Dekoracyjnych – Anyi Sedgwick. Po kilku latach mają okazję spotkać się powtórnie w Paryżu na 85 - tych urodzinach Dyrektorki, a zarazem ich życzliwej przyjaciółki. Czy skłócone kobiety pogodzą się przed uroczystością ? Czy uda się wyjaśnić niektóre sekrety z przeszłości? Moim zdaniem: Książka jest idealna, żeby się zrelaksować – napisana lekkim językiem, czyta się łatwo i przyjemnie. Dla bardziej empatycznych Czytelniczek i Czyt...

Niespodzianka

Rzadko kupuję gazety, ale czasami się zdarza. W tym miesiącu chciałabym Wam napisać o dwóch artykułach z lutowego wydania magazynu „Wysokie obcasy extra” . Jeden z nich „I ślubuję Ci… czyli jak oni się kochają” jest w tematyce wybitnie walentynkowej. Ale zaraz, zaraz – powiecie – Walentynki już były i nawet zdążyłem/am o nich zapomnieć. Od kilku lat nie obchodzę Walentynek, a właściwie cytując demotywatory.pl „obchodzę walentynki szerokim łukiem”. Nie dlatego, że jestem samotna i zgorzkniała albo preferuję polskie święto Noc Kupały. Po prostu Walentynki mnie irytują, choć wiem, że dla wielu osób są jedną z niewielu okazji, by zadbać o związek. I teraz moja skromna refleksja na ten temat: czy faktycznie można zadbać o związek w ten sposób? Z pewnością jest to miłe uzupełnienie, ale nie można na tym jednym święcie budować wielkiej miłości. Wracając do artykułu – przedstawia on kilka par z różnym stażem i ich historię jak to się zaczęło i co zrobili, że się nie skończyło...