poniedziałek, 15 grudnia 2014

"Chłopiec w pasiastej piżamie" - opowieść Bruno


„CHŁOPIEC W PASIASTEJ PIŻAMIE”, JOHN BOYNE, PRZEŁOŻYŁ PAWEŁ ŁOPATKA, KRAKÓW 2007

Bohaterem tej niezwykłej książki jest Bruno – 9 letni syn wysoko postawionego wojskowego w Niemczech. Jeśli oglądaliście film – tak jak ja – i tak warto przeczytać książkę. Ten światowy bestseller irlandzkiego pisarza został zekranizowany w 2008 roku.

Bruno ma nieznośną starszą siostrę Gretel, która ma dwanaście lat. Tak się składa, że ze względu na pracę ojca muszą się wyprowadzić z tętniącego życiem Berlina. Jadą całą rodziną na wieś. Jak się okazuje ta wieś jest w innym kraju – w Polsce. Bruno ubolewa, że stracił swoich przyjaciół i że dom, w którym muszą zamieszkać nie jest tak atrakcyjny jak poprzedni. Właściwie chłopiec się nudzi wśród dorosłych i boi się kręcących się po domu żołnierzy. Przez okno swojego pokoju odkrywa, że są inni ludzie w okolicy. Tylko, że znajdują się po drugiej stronie ogrodzenia. I noszą dziwne jednakowe stroje. Chłopiec zadaje sobie pytanie: co to właściwie może oznaczać?

Dusza odkrywcy nie daje mu spokoju. Postanawia – bez wiedzy dorosłych – wyruszyć w teren. I właśnie w ten sposób poznaje Szmula. Szmul różni się od niego wszystkim – ale wbrew pozorom mają też dużo wspólnych cech. Urodzili się nawet w ten sam dzień i mają po 9 lat. Obaj musieli opuścić swoje domy. Spotykają się potajemnie i rozmawiają. I choć nie mogą się razem bawić – dzieli ich ogrodzenie, to pragną swojego towarzystwa.

Z pewnością obraz tych dwóch chłopców nie jest przypadkowy. Może to mieć wiele symbolicznych znaczeń. Że również w czasie wojny ludzie pragną miłości i przyjaźni. Że dzieci są tak niewinne i nieświadome wielu spraw. „Chłopiec w pasiastej piżamie” pokazuje nam że dzieci cierpiały podczas wojny szczególnie. Ale nie są to drastyczne opisy, za to niezwykle wzruszające w swej prostocie. Choć chłopcy wymieniając się swoimi doświadczeniami mają zupełnie inny obraz rzeczywistości, to nie kłócą się ze sobą i nie narzucają swojej rzeczywistości z obawy utraty kolegi. Ale ma to też inny wymiar. Dorośli uważają bardzo często, że tylko ich racja jest jedyna i słuszna. Może warto wziąć przykład z najmłodszych…

Nie od razu orientujemy się, że książka przedstawia czas wojennej zawieruchy i zagłady. Ale nie widzę też powodu, by o tym nie wiedzieć rozpoczynając lekturę.


Książka jest głęboko poruszająca i uważam, że porusza sprawy tak istotne, iż powinna trafić do kanonu lektur. „Chłopiec w pasiastej piżamie” bardzo do mnie przemówił. To piękna książka o przyjaźni, napisana językiem małego chłopca, ale trafi do każdego – również do dorosłych.  


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz