Przejdź do głównej zawartości

Inspirujące linki - kwiecień


Kochani w tym miesiącu naprawdę solidna i wartościowa porcja linków. Każdy znajdzie coś dla siebie.

Na początek jako tło dla przeglądania szczerze polecam piękną relaksującą piosenkę.

Ciekawy tekst Marty o tym jak czytać więcej. Najbardziej spodobał mi się punkt: "Czytaj to, co chcesz przeczytać". Ile razy zdarza się tak, że wydajemy pieniądze na książkę, która jest na topie, wszyscy ją czytają a po 10 stronach już wiemy, że dla  nas to jakieś totalne nieporozumienie…

Niedawno na blogu ukazała się moja recenzja "SLOW FASHION", a teraz niespodzianka! Wkrótce kolejna książka Joanny Glogazy.

Uwielbiam blog Aniamaluje. W tym filmiku Ania dzieli się sposobem na efektywne czytanie i niebanalny sposób robienia notatek. Nie ze wszystkim możecie się zgadzać, ale myślę, że część sposobów przypadnie Wam do gustu.

Niesamowicie motywujący wpis o organizacji. Kiedy go przeczytałam natychmiast wzięłam kalendarz, kartki i zaczęłam planować. Marta pisze o robieniu zakupów akurat w niedzielę, ale ja ten punkt przekładam na sobotę. Tak jest mi po prostu wygodniej. Staram się, żeby niedziela była dniem relaksu, dla mnie i dla innych (w miarę możliwości oczywiście). 

Jak znaleźć swoją pasję, swoje powołanie i jak się nie poddawać – podpowiada Natalia .

Nietypowe księgarnie zobaczycie tutaj.

Jak zwiedzać Paryż (ale nie tylko) i nie zbankrutować podpowiada Magda.

Szalenie ciekawy wpis Michała Szafrańskiego na temat oszczędzania. Oszczędzanie to ostatnio bardzo ważne dla mnie zagadnienie. Także polecam inspirujący artykuł. Oczywiście nie musicie się zgadzać z tezami, które stawia Autor, ale… Coś w tym jest J.

Poprzednie wpisy z serii:

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Martyna Wojciechowska, „Automaniaczka. Od Rometa do Rajdu Dakar”,

MARTYNA WOJCIECHOWSKA, „AUTOMANIACZKA. OD ROMETA DO RAJDU DAKAR”, WARSZAWA 2011 Nie pasjonuję się motoryzacją, ale ta książka naprawdę mnie zaciekawiła! Martyna w niezwykły sposób opisuje swoje młodzieńcze wybryki, chęć dorównania kolegom na motorach, upór w dążeniu do celu. Opowiada o swoim dzieciństwie, przesiadywaniu z tatą, który przybliżał jej tajniki motoryzacji.  Najbardziej jednak podoba mi się zapis emocji towarzyszących pokonywaniu trasy Rajdu Dakar. Niesamowite! Przez co nasza polska dwuosobowa załoga musiała przejść! Martyna kilkanaście dni rajdu opisuje w dużym skrócie, ale stara się przybliżyć najciekawsze sytuacje, emocje, skrajne zmęczenie, spartańskie warunki, walkę do końca. Trasę rajdu pokonała z doświadczonym kolegą Jarkiem Kazberukiem. Edycja, w której brali udział należała do jednej z najtrudniejszych, rajd ukończyło zaledwie 30% załóg, które wyruszyły. I dokonali tego bez całego profesjonalnego zaplecza, które towarzyszy zawodnikom najwyż...

Garść inspirujących linków nie tylko dla miłośników czytania

Kochani! Korzystając z wczesnej pobudki postanowiłam przygotować dla Was wpis inny niż do tej pory. Mam nadzieję, że Wam się spodoba. Wybór linków nie jest przypadkowy i choć niektóre teksty są bardzo długie, nie zniechęcajcie się przedwcześnie. Miłej lektury! Ten wpis spowodował, że przypomniałam sobie jak wspaniała jest sztuka i jak bardzo można być  kreatywnym  .    Coś bardzo na czasie dla mnie (naprawdę przydatne rady jak zebrać się do pisania pracy)  . A czy Wy chorujecie na książkoholizm ?  Uszczypliwe, ale coś w tym jest ( choć moim zdaniem nie należy generalizować) tutaj . Krótko o poszukiwaniu pasji  . Artykuł o roli książek w naszym wnętrzu – „Nie oceniaj książki po okładce, a inteligenta po regale”   PS Pewnie już zauważyliście, że dla mnie zdjęcia są równie ważne jak książki.

Muzeum Powstania Warszawskiego + lista książek

Herbich Anna, Dziewczyny  z  Powstania , Znak Horyzont, Kraków 2014, Richie Alexandra, Warszawa 1944. Tragiczne powstanie , W.A.B., 2014, Bratny Roman, Kolumbowie. Rocznik 1920 , Państwowy Instytut Wydawniczy, 1984, Łubieński Tomasz, Ani tryumf ani zgon , Nowy Świat, 2004,   Kowaleczko - Szumowska Monika, Galop 44 , Egmont Polska, 2014.  Ostatnie dni były dla mnie bardzo bogate w nowe doświadczenia. Gościłam w Warszawie i swoje kroki skierowałam w pierwszej kolejności do niesamowitego muzeum, o którym słyszałam wiele dobrego. Mowa o Muzeum Powstania Warszawskiego – miejscu niezwykłym, co podkreślają nie tylko Polacy. Na zwiedzanie przeznaczyłam ok 3 godzin. Nie udało mi się dokładnie obejrzeć wszystkiego, ale to, co najważniejsze nie umknęło mojej uwadze. Pierwszą rzeczą, która mnie zaskoczyła była niesamowita oprawa dźwiękowa. W Muzeum bije serce, nie tylko w przenośni. Uczucie jest niesamowite. Byłam również zaskoczona frekwencją odwie...