Przejdź do głównej zawartości

Sierpniowe wycieczki

Ostatnie piękne dni wykorzystałam na zwiedzanie Pomorza Zachodniego. I choć nie pochodzę z tych stron (a może właśnie dlatego), to na każdym kroku zachwycam się pięknem Szczecina i okolicznych miast i miejscowości.

Chciałabym Wam pokazać miejsca, w których ostatnio byłam. Mam nadzieję, że Wy również zachwycicie się pięknem natury, a także wypielęgnowanym miejskim krajobrazem.

Zachęcam Was do takich krótkich wycieczek – dają równie wspaniale wspomnienia jak długie wyjazdy, a nie wymagają długich i kosztownych przygotowań.

Oczywiście w najlepszej sytuacji znajdują się studenci, którzy mają duże zniżki zarówno na komunikację jak i bilety wstępu. Ale nie zrażajcie się jeśli nie możecie skorzystać z takiego rozwiązania – świat oferuje takie bogactwo doznań. Wystarczy tylko się rozejrzeć J

A gdzie Wy chętnie byście spędzili leniwy wakacyjny dzień?


Zapraszam do oglądania i komentowania. 

Ińsko, Restauracja Promyk

Ińsko

Ińsko, plaża 

Kołczewo, gmina Wolin, powiat kamieński

Kołczewo, gmina Wolin, powiat kamieński

Kołobrzeg

Kołobrzeg

Kołobrzeg 

Kołobrzeg - Restauracja na Starym Mieście

Kołobrzeg

Kołobrzeg

Kołobrzeg

Wisełka


Szczecin - Dworzec Główny godzina 6.00 

Szczecin - widok na ulicę Kolumba 


Wkrótce na blogu fotorelacja z imprezy PYRO MAGIC 2015, a także recenzja książki podróżniczej. Zapraszam!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Martyna Wojciechowska, „Automaniaczka. Od Rometa do Rajdu Dakar”,

MARTYNA WOJCIECHOWSKA, „AUTOMANIACZKA. OD ROMETA DO RAJDU DAKAR”, WARSZAWA 2011 Nie pasjonuję się motoryzacją, ale ta książka naprawdę mnie zaciekawiła! Martyna w niezwykły sposób opisuje swoje młodzieńcze wybryki, chęć dorównania kolegom na motorach, upór w dążeniu do celu. Opowiada o swoim dzieciństwie, przesiadywaniu z tatą, który przybliżał jej tajniki motoryzacji.  Najbardziej jednak podoba mi się zapis emocji towarzyszących pokonywaniu trasy Rajdu Dakar. Niesamowite! Przez co nasza polska dwuosobowa załoga musiała przejść! Martyna kilkanaście dni rajdu opisuje w dużym skrócie, ale stara się przybliżyć najciekawsze sytuacje, emocje, skrajne zmęczenie, spartańskie warunki, walkę do końca. Trasę rajdu pokonała z doświadczonym kolegą Jarkiem Kazberukiem. Edycja, w której brali udział należała do jednej z najtrudniejszych, rajd ukończyło zaledwie 30% załóg, które wyruszyły. I dokonali tego bez całego profesjonalnego zaplecza, które towarzyszy zawodnikom najwyż...

Garść inspirujących linków nie tylko dla miłośników czytania

Kochani! Korzystając z wczesnej pobudki postanowiłam przygotować dla Was wpis inny niż do tej pory. Mam nadzieję, że Wam się spodoba. Wybór linków nie jest przypadkowy i choć niektóre teksty są bardzo długie, nie zniechęcajcie się przedwcześnie. Miłej lektury! Ten wpis spowodował, że przypomniałam sobie jak wspaniała jest sztuka i jak bardzo można być  kreatywnym  .    Coś bardzo na czasie dla mnie (naprawdę przydatne rady jak zebrać się do pisania pracy)  . A czy Wy chorujecie na książkoholizm ?  Uszczypliwe, ale coś w tym jest ( choć moim zdaniem nie należy generalizować) tutaj . Krótko o poszukiwaniu pasji  . Artykuł o roli książek w naszym wnętrzu – „Nie oceniaj książki po okładce, a inteligenta po regale”   PS Pewnie już zauważyliście, że dla mnie zdjęcia są równie ważne jak książki.

Muzeum Powstania Warszawskiego + lista książek

Herbich Anna, Dziewczyny  z  Powstania , Znak Horyzont, Kraków 2014, Richie Alexandra, Warszawa 1944. Tragiczne powstanie , W.A.B., 2014, Bratny Roman, Kolumbowie. Rocznik 1920 , Państwowy Instytut Wydawniczy, 1984, Łubieński Tomasz, Ani tryumf ani zgon , Nowy Świat, 2004,   Kowaleczko - Szumowska Monika, Galop 44 , Egmont Polska, 2014.  Ostatnie dni były dla mnie bardzo bogate w nowe doświadczenia. Gościłam w Warszawie i swoje kroki skierowałam w pierwszej kolejności do niesamowitego muzeum, o którym słyszałam wiele dobrego. Mowa o Muzeum Powstania Warszawskiego – miejscu niezwykłym, co podkreślają nie tylko Polacy. Na zwiedzanie przeznaczyłam ok 3 godzin. Nie udało mi się dokładnie obejrzeć wszystkiego, ale to, co najważniejsze nie umknęło mojej uwadze. Pierwszą rzeczą, która mnie zaskoczyła była niesamowita oprawa dźwiękowa. W Muzeum bije serce, nie tylko w przenośni. Uczucie jest niesamowite. Byłam również zaskoczona frekwencją odwie...