Przejdź do głównej zawartości

Podsumowanie miesiąca – grudzień


Drodzy czytelnicy!

Mijają prawie 4 miesiące od założenia tego bloga. Kończy się rok 2014 a przed nami 2015. Wierzę, że Nowy Rok przyniesie przynajmniej tyle samo dobrych rzeczy, co poprzedni, a może nawet i więcej. Zachęcam Was do podsumowania Waszych osiągnięć – może to być tylko wasza lista, ale da Wam niesamowitego kopa do działania od stycznia J

Podsumowując miniony miesiąc na blogu pojawiły się następujące recenzje:

  1. „Sztuka umiaru”, Dominique Loreau, przełożyła Angelina Bongiraud, Warszawa 2013, stron 232,
  2. „Doskonała kontrola stresu”, Carole McKenzie, przełożyła Bożena Jóźwiak, Poznań 1999, stron 94,
  3. „Chłopiec w pasiastej piżamie”, John Boyne, przełożył Paweł Łopatka, Kraków 2007, stron 235,
  4. „Sztuka pisania. Przewodnik po tekstach użytkowych”, Monika Zaśko – Zielińska, Anna Majewska Tworek, Tomasz Piekot, Warszawa 2008, Stron 310
  5. „Ostrożnie z marzeniami”, Alexandra Potter, przełożyła Monika Bukowska, Kraków 2008, Stron 458
  6. „Klub porcelanowej filiżanki”, Vanessa Greene, z angielskiego przełożyła Barbara Górecka, Warszawa 2013, stron 320.


Dziękuję Wam bardzo za to, że jesteście ze mną. Mam  nadzieję, że w Nowym Roku również będziecie zaglądać na tego bloga. Postaram się, aby był jeszcze ciekawszy i by wybór książek był jeszcze bardziej zróżnicowany J Tymczasem życzę Wam wspaniałej zabawy i niezapomnianych wrażeń w Sylwestrową Noc!










Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Martyna Wojciechowska, „Automaniaczka. Od Rometa do Rajdu Dakar”,

MARTYNA WOJCIECHOWSKA, „AUTOMANIACZKA. OD ROMETA DO RAJDU DAKAR”, WARSZAWA 2011 Nie pasjonuję się motoryzacją, ale ta książka naprawdę mnie zaciekawiła! Martyna w niezwykły sposób opisuje swoje młodzieńcze wybryki, chęć dorównania kolegom na motorach, upór w dążeniu do celu. Opowiada o swoim dzieciństwie, przesiadywaniu z tatą, który przybliżał jej tajniki motoryzacji.  Najbardziej jednak podoba mi się zapis emocji towarzyszących pokonywaniu trasy Rajdu Dakar. Niesamowite! Przez co nasza polska dwuosobowa załoga musiała przejść! Martyna kilkanaście dni rajdu opisuje w dużym skrócie, ale stara się przybliżyć najciekawsze sytuacje, emocje, skrajne zmęczenie, spartańskie warunki, walkę do końca. Trasę rajdu pokonała z doświadczonym kolegą Jarkiem Kazberukiem. Edycja, w której brali udział należała do jednej z najtrudniejszych, rajd ukończyło zaledwie 30% załóg, które wyruszyły. I dokonali tego bez całego profesjonalnego zaplecza, które towarzyszy zawodnikom najwyż...

Natalia Sońska, „Kropla zazdrości, morze miłości”,

Źródło grafiki NATALIA SOŃSKA, „KROPLA ZAZDROŚCI, MORZE MIŁOŚCI”, POZNAŃ 2017 Kim jest Autorka? Natalia Sońska ma na swoim koncie już cztery książki. „Garść pierników, szczypta miłości”, „Mniej złości, więcej miłości” i trzecia część serii „Kropla zazdrości, morze miłości” a także „Obudź się, Kopciuszku”. Ponadto jest współautorką „Przyjaciółek”. Urodziła się w 1993 roku (ma 24 lata), ale jej książki odniosły duży sukces. Jeśli macie ochotę poczytać więcej o młodej pisarce – odsyłam do krótkiego artykułu . O czym jest ta książka? Główna bohaterka Kinga jest w ciąży. Pogrążona w depresji jest pod opieką przyjaciółki Hani. Inna koleżanka Mira również wspiera Kingę. Z czasem role się odwracają – zaradna Hania gubi się w swoich emocjach i przeżywa trudności w związku. Książka jest kontynuacją serii, której nie czytałam, ale nie przeszkadzało mi to jakoś mocno w lekturze. Jestem pozytywnie zaskoczona – wartka akcja, wyraziste główne bohaterki – Kinga i Hania t...

Maria Czubaszek, „Dzień dobry, jestem z Kobry"

MARIA CZUBASZEK, „DZIEŃ DOBRY, JESTEM Z KOBRY, CZYLI JAK STRACIĆ PRZYJACIÓŁ  W PÓŁ MINUTY I INNE ANTYPORADY”, WARSZAWA 2015 Ciężko pisze się recenzję książki, której Autorka niedawno zmarła. W 2016 roku Pani Maria Czubaszek zmarła w wieku 76 lat. Pochowana została w Warszawie. Maria Czubaszek miała niesłychane poczucie humoru. Czytając tę książkę kilka razy śmiałam się na głos. Jednakże nie zgadzam się z nią w wielu kwestiach światopoglądowych i etycznych. Nie mniej trzeba przyznać, że jej talent satyryczny był wielki. Pani Maria, szczera aż do bólu w swoich opowieściach, jest zabawna, ale w jej słowach można odnaleźć cień jakiegoś zgorzknienia. Przyznaje się do tego, że jej ulubionym sposobem spędzania czasu jest palenie papierosów, że odżywia się źle i nieregularnie, nie lubi sportu i brzydzi ją wszystko, co zdrowe. W dzisiejszych czasach, nastawionych aż do przesady na promocję zdrowego stylu życia takie słowa nie tylko szokują, ale wydaje się, aż niewiarygodne,...