Przejdź do głównej zawartości

Roman Czejarek, „Sekrety Szczecina”, Łódź 2014



Roman Czejarek, „Sekrety Szczecina”, Łódź 2014

Od kilku tygodni moje zainteresowanie miastem, w którym obecnie mieszkam, znacznie wzrosło. Postanowiłam sięgnąć po książkę, która poszerzy moją wiedzę w tym temacie, a jednocześnie nie będzie typowym przewodnikiem.

„Sekrety Szczecina” to książka ciekawa i niestandardowa, ponieważ większość zamieszczonych w niej historii jest związana z kolekcją starych pocztówek. Autor opisuje nie tylko miejsca charakterystyczne dla Szczecina, ale także historie powiązane z miastem w dosyć pogmatwany sposób.

Z książki dowiedziałam się m.in., że w obecnym 109 Szpitalu Wojskowym przy ulicy Piotra Skargi wcześniej mieściła się nowoczesna klinika dla kobiet, składająca się z 230 miejsc dla pacjentek, centrum rehabilitacji i hotelu. 

Osobny rozdział został poświęcony szczecińskim wieżom, z których ocalała jedynie Wieża Bismarcka położona na Gocławiu (niestety obecnie jest w złym stanie technicznym i nie można jej zwiedzać). Kilka historii jest związanych ze stocznią Vulcan i statkami, które w niej powstały.

Podsumowanie:

Książka interesująca, choć uczciwie powiem, że spodziewałam się większej sensacji. Z pewnością mam większą wiedzę o mieście i wciągnęłam się w niektóre historie na tyle, że mam wielką ochotę szukać dalej. Książka ma swoją kontynuację – cz. 2 i 3, mam nadzieję, że dowiem się z nich kolejnych ciekawostek.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Martyna Wojciechowska, „Automaniaczka. Od Rometa do Rajdu Dakar”,

MARTYNA WOJCIECHOWSKA, „AUTOMANIACZKA. OD ROMETA DO RAJDU DAKAR”, WARSZAWA 2011 Nie pasjonuję się motoryzacją, ale ta książka naprawdę mnie zaciekawiła! Martyna w niezwykły sposób opisuje swoje młodzieńcze wybryki, chęć dorównania kolegom na motorach, upór w dążeniu do celu. Opowiada o swoim dzieciństwie, przesiadywaniu z tatą, który przybliżał jej tajniki motoryzacji.  Najbardziej jednak podoba mi się zapis emocji towarzyszących pokonywaniu trasy Rajdu Dakar. Niesamowite! Przez co nasza polska dwuosobowa załoga musiała przejść! Martyna kilkanaście dni rajdu opisuje w dużym skrócie, ale stara się przybliżyć najciekawsze sytuacje, emocje, skrajne zmęczenie, spartańskie warunki, walkę do końca. Trasę rajdu pokonała z doświadczonym kolegą Jarkiem Kazberukiem. Edycja, w której brali udział należała do jednej z najtrudniejszych, rajd ukończyło zaledwie 30% załóg, które wyruszyły. I dokonali tego bez całego profesjonalnego zaplecza, które towarzyszy zawodnikom najwyż...

Garść inspirujących linków nie tylko dla miłośników czytania

Kochani! Korzystając z wczesnej pobudki postanowiłam przygotować dla Was wpis inny niż do tej pory. Mam nadzieję, że Wam się spodoba. Wybór linków nie jest przypadkowy i choć niektóre teksty są bardzo długie, nie zniechęcajcie się przedwcześnie. Miłej lektury! Ten wpis spowodował, że przypomniałam sobie jak wspaniała jest sztuka i jak bardzo można być  kreatywnym  .    Coś bardzo na czasie dla mnie (naprawdę przydatne rady jak zebrać się do pisania pracy)  . A czy Wy chorujecie na książkoholizm ?  Uszczypliwe, ale coś w tym jest ( choć moim zdaniem nie należy generalizować) tutaj . Krótko o poszukiwaniu pasji  . Artykuł o roli książek w naszym wnętrzu – „Nie oceniaj książki po okładce, a inteligenta po regale”   PS Pewnie już zauważyliście, że dla mnie zdjęcia są równie ważne jak książki.

Muzeum Powstania Warszawskiego + lista książek

Herbich Anna, Dziewczyny  z  Powstania , Znak Horyzont, Kraków 2014, Richie Alexandra, Warszawa 1944. Tragiczne powstanie , W.A.B., 2014, Bratny Roman, Kolumbowie. Rocznik 1920 , Państwowy Instytut Wydawniczy, 1984, Łubieński Tomasz, Ani tryumf ani zgon , Nowy Świat, 2004,   Kowaleczko - Szumowska Monika, Galop 44 , Egmont Polska, 2014.  Ostatnie dni były dla mnie bardzo bogate w nowe doświadczenia. Gościłam w Warszawie i swoje kroki skierowałam w pierwszej kolejności do niesamowitego muzeum, o którym słyszałam wiele dobrego. Mowa o Muzeum Powstania Warszawskiego – miejscu niezwykłym, co podkreślają nie tylko Polacy. Na zwiedzanie przeznaczyłam ok 3 godzin. Nie udało mi się dokładnie obejrzeć wszystkiego, ale to, co najważniejsze nie umknęło mojej uwadze. Pierwszą rzeczą, która mnie zaskoczyła była niesamowita oprawa dźwiękowa. W Muzeum bije serce, nie tylko w przenośni. Uczucie jest niesamowite. Byłam również zaskoczona frekwencją odwie...