Przejdź do głównej zawartości

"Dziewczyny w podróży" - babska wyprawa dookoła świata


„DZIEWCZYNY W PODRÓŻY”, JENNIFER BAGGETT, HOLLY C. CORBETT, AMANDA PRESSNER, Z ANGIELSKIEGO PRZEŁOŻYŁA KATARZYNA ROSŁAN, WARSZAWA 2012,

Książkę rozpoczyna wymowny cytat: „Świat jest okrągły i miejsce, które wydaje się końcem, równie dobrze może być początkiem” (IVY BAKER PRIEST).

Autorki piszą: „Jest takie powiedzenie buddyjskie: skocz w przepaść a pojawi się sieć i cię złapie” (.s 59). I dosłownie uwierzyły w to. Zostawiły kariery (choć niezupełnie), mężczyzn, spakowały odwagę i wyruszyły w podróż dookoła świata. Ich historia jest niesamowita. Podróżują przez kilka kontynentów i choć bardzo się lubią, nie udaje im się uniknąć sporów.

Ta książka opowiada nie tylko o przemierzaniu świata i poznawaniu nowych rzeczy. To opowieść o wytrwałości, przywiązaniu do celu, kompromisie, przyjaźni i szukaniu własnego miejsca na świecie.

Najbardziej podziwiam logistyczną stronę całego wydarzenia. Po pierwsze trudno znaleźć trzy osoby, które w tym samym czasie mogą zawiesić poważne zobowiązania i na rok zostawić dom. Po drugie jeśli mówimy o kimś znajomym czy przyjacielu jest to jeszcze trudniejsze. W końcu między 25 a 30 rokiem ludzie zakładają rodziny, podejmują pracę na pełen etat, są obciążeni zobowiązaniami i kredytami. Trudno jest zorganizować przygodę życia. Ale jak się okazuje jest to możliwe, a w dodatku można znaleźć dodatkowe fundusze już w trakcie podróży.

Amanda, Jen i Holly podczas czytania staną się Waszymi przyjaciółkami – dowiecie się od nich jak rozwiązywać konflikty w podróży, jak radzić sobie z tęsknotą, a także jak odpuszczać. Przemierzyły Amerykę Południową, Afrykę, Azję i Australię po to, by zakosztować życia i zanurzyć się w innych kulturach. Rewelacyjnie lekkie pióro powoduje, że książkę czyta się niezwykle przyjemnie, a przemyślenia Autorek skłaniają do własnych refleksji.

Czytelnik otrzymał tylko cząstkę ze wszystkich przeżyć Dziewczyn w podróży, ale i tak było warto. Naprzemienne relacje trzech uczestniczek wyprawy są naprawdę wciągające. Dodatkowo wiele dowiadujemy się o ich życiu prywatnym i mimowolnie zaczynamy kibicować, aby sprawy sercowe ułożyły się po myśli podróżniczek.


Oczywiście rozstanie z bliskimi też może być bolesne, a nie w każdym miejscu na ziemi mamy nieograniczony dostęp do Internetu. Jeśli chcecie się przekonać jak to się udało trzem Amerykankom, śmiało sięgajcie po tą książkę!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Bronnie Ware, „Czego najbardziej żałują umierający”,

Źródło grafiki BRONNIE WARE, „CZEGO NAJBARDZIEJ ŻAŁUJĄ UMIERAJĄCY”, PRZEŁOŻYŁA MAGDALENA SŁYSZ, WARSZAWA 2016 „Ludzie ciągle zgrywają ofiary (…). Kogo chcą oszukać? Robią sobie tylko krzywdę. Życie nic ci nie jest winne. Żaden człowiek też nie. Tylko ty jesteś sobie coś winna. A najlepszym sposobem, żeby z życia korzystać, jest je docenić, a nie widzieć w sobie ofiarę. (…) Dla własnego dobra powinniśmy przestać skupiać się na sobie, powinniśmy zacząć doceniać dobre rzeczy i stawiać czoła wyzwaniom.” s. 97 Usłyszałam o tej książce już jakiś czas temu. Faktycznie jest przejmująca. Bronnie Ware przez kilka lat zajmowała się osobami starszymi lub poważnie chorymi. Ale zanim do tego doszło, przez 10 lat pracowała w banku i czuła, że dusi się robiąc codziennie to samo w stałych godzinach. Potrzebowała nie tylko zmian , ale przede wszystkim poczucia celu. Jej praca miała przynosić sens. Praca opiekunki okazała się bardzo wyczerpująca, ale dostarczyła Autorce pewnego rodzaju sp...

Maria Czubaszek, „Dzień dobry, jestem z Kobry"

MARIA CZUBASZEK, „DZIEŃ DOBRY, JESTEM Z KOBRY, CZYLI JAK STRACIĆ PRZYJACIÓŁ  W PÓŁ MINUTY I INNE ANTYPORADY”, WARSZAWA 2015 Ciężko pisze się recenzję książki, której Autorka niedawno zmarła. W 2016 roku Pani Maria Czubaszek zmarła w wieku 76 lat. Pochowana została w Warszawie. Maria Czubaszek miała niesłychane poczucie humoru. Czytając tę książkę kilka razy śmiałam się na głos. Jednakże nie zgadzam się z nią w wielu kwestiach światopoglądowych i etycznych. Nie mniej trzeba przyznać, że jej talent satyryczny był wielki. Pani Maria, szczera aż do bólu w swoich opowieściach, jest zabawna, ale w jej słowach można odnaleźć cień jakiegoś zgorzknienia. Przyznaje się do tego, że jej ulubionym sposobem spędzania czasu jest palenie papierosów, że odżywia się źle i nieregularnie, nie lubi sportu i brzydzi ją wszystko, co zdrowe. W dzisiejszych czasach, nastawionych aż do przesady na promocję zdrowego stylu życia takie słowa nie tylko szokują, ale wydaje się, aż niewiarygodne,...

Julie Holland, „Dlaczego bywam humorzastą zołzą”

Źródło grafiki http://www.czarnaowca.pl/files/elibri/2109544820.jpg JULIE HOLLAND, „DLACZEGO BYWAM HUMORZASTĄ ZOŁZĄ”, WARSZAWA 2016 O czym jest ta książka? Kupiłam tę książkę kilka miesięcy temu i wkurzyłam się widząc, że jedną piątą stanowi słowniczek i przypisy. Została odłożona na półkę, nie wzbudzając mojego większego zainteresowania. Kilka dni temu postanowiłam dać jej kolejną szansę. Okazała się niesamowicie ciekawą lekturą dotyczącą kobiecego zdrowia i funkcjonowania organizmu. Julie Holland to Amerykanka, lekarz psychiatra, która ma duże doświadczenie w zawodzie, a jej książka to sposób na dotarcie do większej ilości kobiet. Nie jest to książka medyczna, ale została starannie napisana i wzbogacona o bogatą ilość przypisów i aneks, a także słowniczek fachowych terminów. Uważam że to książka, która daje kobiecie możliwość kompleksowego poznania układu hormonalnego (oczywiście na poziomie zrozumiałym dla laika), dzięki czemu możemy lepiej zrozumieć swoje...