Przejdź do głównej zawartości

Dlaczego prowadzenie bloga sprawia mi przyjemność?


Na początku września 2014 roku postanowiłam, że w końcu zaczynam coś robić w sprawie swojej pasji. Długo się do tego zbierałam, ale przełamałam się, wybrałam nazwę, założyłam konto i zaczęłam publikować. Po niemal roku mogę stwierdzić, że tworzenie każdej notatki, recenzji czy wpisu sprawia mi przyjemność. Dlaczego?

  • Mogę podzielić się wyczytaną wiedzą.
  • Mogę doradzić czy książka jest warta uwagi, czy niekoniecznie.
  • Czasami wskazuję dla jakiej grupy odbiorców są książki.
  • Utrwalam przeczytane informacje poprzez ich zapisanie.
  • Tworzę bazę inspirujących i motywujących cytatów.
  • Blog jest urozmaicony zdjęciami mojego autorstwa (chyba że podpis stanowi inaczej), co daje mi dodatkową radość i satysfakcję.
  • Robienie zdjęć na bloga wyczula mnie na piękno otoczenia i szczegóły, które mogę pokazać innym.
  • Ten blog to połączenie trzech pasji – czytania, pisania i fotografowania.
  • Wraz z upływem czasu przybywa mi wspaniałych pomysłów, co napawa mnie mocą i energią do dalszego wysiłku.
  • Sama decyduję jakie treści chcę przekazać i co znajdzie się na blogu.


Wiem, że moje wpisy nie są idealne. Ale tylko coś robiąc możemy stawać się coraz lepsi i przekonać się, czy naprawdę lubimy daną czynność. Ja już sprawdziłam! Teraz kolej na Was! Odważcie się zrobić rzecz, która od dawna chodzi Wam po głowie J.


Gorło, powiat ełcki, woj. warmińsko - mazurskie








Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Martyna Wojciechowska, „Automaniaczka. Od Rometa do Rajdu Dakar”,

MARTYNA WOJCIECHOWSKA, „AUTOMANIACZKA. OD ROMETA DO RAJDU DAKAR”, WARSZAWA 2011 Nie pasjonuję się motoryzacją, ale ta książka naprawdę mnie zaciekawiła! Martyna w niezwykły sposób opisuje swoje młodzieńcze wybryki, chęć dorównania kolegom na motorach, upór w dążeniu do celu. Opowiada o swoim dzieciństwie, przesiadywaniu z tatą, który przybliżał jej tajniki motoryzacji.  Najbardziej jednak podoba mi się zapis emocji towarzyszących pokonywaniu trasy Rajdu Dakar. Niesamowite! Przez co nasza polska dwuosobowa załoga musiała przejść! Martyna kilkanaście dni rajdu opisuje w dużym skrócie, ale stara się przybliżyć najciekawsze sytuacje, emocje, skrajne zmęczenie, spartańskie warunki, walkę do końca. Trasę rajdu pokonała z doświadczonym kolegą Jarkiem Kazberukiem. Edycja, w której brali udział należała do jednej z najtrudniejszych, rajd ukończyło zaledwie 30% załóg, które wyruszyły. I dokonali tego bez całego profesjonalnego zaplecza, które towarzyszy zawodnikom najwyż...

Garść inspirujących linków nie tylko dla miłośników czytania

Kochani! Korzystając z wczesnej pobudki postanowiłam przygotować dla Was wpis inny niż do tej pory. Mam nadzieję, że Wam się spodoba. Wybór linków nie jest przypadkowy i choć niektóre teksty są bardzo długie, nie zniechęcajcie się przedwcześnie. Miłej lektury! Ten wpis spowodował, że przypomniałam sobie jak wspaniała jest sztuka i jak bardzo można być  kreatywnym  .    Coś bardzo na czasie dla mnie (naprawdę przydatne rady jak zebrać się do pisania pracy)  . A czy Wy chorujecie na książkoholizm ?  Uszczypliwe, ale coś w tym jest ( choć moim zdaniem nie należy generalizować) tutaj . Krótko o poszukiwaniu pasji  . Artykuł o roli książek w naszym wnętrzu – „Nie oceniaj książki po okładce, a inteligenta po regale”   PS Pewnie już zauważyliście, że dla mnie zdjęcia są równie ważne jak książki.

Muzeum Powstania Warszawskiego + lista książek

Herbich Anna, Dziewczyny  z  Powstania , Znak Horyzont, Kraków 2014, Richie Alexandra, Warszawa 1944. Tragiczne powstanie , W.A.B., 2014, Bratny Roman, Kolumbowie. Rocznik 1920 , Państwowy Instytut Wydawniczy, 1984, Łubieński Tomasz, Ani tryumf ani zgon , Nowy Świat, 2004,   Kowaleczko - Szumowska Monika, Galop 44 , Egmont Polska, 2014.  Ostatnie dni były dla mnie bardzo bogate w nowe doświadczenia. Gościłam w Warszawie i swoje kroki skierowałam w pierwszej kolejności do niesamowitego muzeum, o którym słyszałam wiele dobrego. Mowa o Muzeum Powstania Warszawskiego – miejscu niezwykłym, co podkreślają nie tylko Polacy. Na zwiedzanie przeznaczyłam ok 3 godzin. Nie udało mi się dokładnie obejrzeć wszystkiego, ale to, co najważniejsze nie umknęło mojej uwadze. Pierwszą rzeczą, która mnie zaskoczyła była niesamowita oprawa dźwiękowa. W Muzeum bije serce, nie tylko w przenośni. Uczucie jest niesamowite. Byłam również zaskoczona frekwencją odwie...