Przejdź do głównej zawartości

„Dżihadystka. Relacja z wnętrza komórki rekrutacyjnej Państwa Islamskiego”


ANNA ERELLE, „DŻIHADYSTKA. RELACJA Z WNĘTRZA KOMÓRKI REKRUTACYJNEJ PAŃSTWA ISLAMSKIEGO”, PRZEŁOŻYŁ Z JĘZYKA FRANCUSKIEGO MAREK CHOJNACKI, KATOWICE 2015

O czym jest ta książka?

Wpisując się w aktualną tematykę Euro 2016 we Francji nie można zapomnieć o zagrożeniu terrorystycznym. Ta książka napisana pod pseudonimem przez francuską dziennikarkę szokuje i jednocześnie pokazuje bezwzględność i hipokryzję fundamentalizmu islamskiego.

Dziennikarka zakłada na popularnym portalu społecznościowym fikcyjny profil Melodie – młodej zagubionej dziewczyny. Niespodziewanie nawiązuje z nią kontakt jeden z terrorystów. Zaczynają korespondować, a później rozmawiać na skype’ie. Anna specjalnie w tym celu przebiera się w tradycyjny muzułmański strój zasłaniający głowę i część twarzy. Terrorysta Abu Biel jak się okazuje jest bliskim współpracownikiem jednego z najgroźniejszych i najbardziej poszukiwanych ludzi na świecie.

Anna pod przykrywką Melodie regularnie odbywa rozmowy z mężczyzną, który szybko próbuje ją wciągnąć do dżihadu i namówić na wyjazd do Syrii. Eksperyment nabiera tempa po wirtualnych oświadczynach i namowach do małżeństwa. Dziennikarka mimo swojego wieloletniego doświadczenia zbyt mocno daje się wciągnąć w tą jednostronną grę…

Dlaczego warto sięgnąć po tę lekturę?

Książka jest wciągająca – to mogę Wam zapewnić. Niby to tylko zapis rozmów prowadzonych na skype’ie i przygotowań dziennikarki do napisania reportażu, ale jesteśmy ciekawi, w którym momencie terrorysta odkryje, że jest oszukiwany i jak to się skończy. Książka wspaniale buduje napięcie, natomiast zakończenie… No cóż… Spodziewałam się czegoś innego. Tylko tyle mogę Wam powiedzieć.

Książka, choć pokazuje kulisy werbowania zachodnich mieszkańców przez Państwo Islamski, zawiera jednak mniej szczegółów, których się spodziewałam. Przerażający natomiast jest stopień manipulacji, jakiej zostają poddani najczęściej młodzi i zagubieni ludzie.

Podsumowanie:

Anna poświęciła przygotowaniu reportażu wiele czasu, energii, psychicznego wysiłku i jak się później okazało ryzykowała również życiem. Niełatwo zrozumieć taki stopień zaangażowania w pracę (a może to swojego rodzaju misja?). Jednakże u większości ludzi instynkt samozachowawczy zacząłby działać dużo wcześniej…

Jeśli interesuje Was zagadnienie terroryzmu, ale bardziej w kontekście ludzi (dlaczego zostają terrorystami i jakie procesy oddziaływują na ich psychikę – ta książka może okazać się strzałem w dziesiątkę.



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Natalia Sońska, „Kropla zazdrości, morze miłości”,

Źródło grafiki NATALIA SOŃSKA, „KROPLA ZAZDROŚCI, MORZE MIŁOŚCI”, POZNAŃ 2017 Kim jest Autorka? Natalia Sońska ma na swoim koncie już cztery książki. „Garść pierników, szczypta miłości”, „Mniej złości, więcej miłości” i trzecia część serii „Kropla zazdrości, morze miłości” a także „Obudź się, Kopciuszku”. Ponadto jest współautorką „Przyjaciółek”. Urodziła się w 1993 roku (ma 24 lata), ale jej książki odniosły duży sukces. Jeśli macie ochotę poczytać więcej o młodej pisarce – odsyłam do krótkiego artykułu . O czym jest ta książka? Główna bohaterka Kinga jest w ciąży. Pogrążona w depresji jest pod opieką przyjaciółki Hani. Inna koleżanka Mira również wspiera Kingę. Z czasem role się odwracają – zaradna Hania gubi się w swoich emocjach i przeżywa trudności w związku. Książka jest kontynuacją serii, której nie czytałam, ale nie przeszkadzało mi to jakoś mocno w lekturze. Jestem pozytywnie zaskoczona – wartka akcja, wyraziste główne bohaterki – Kinga i Hania t...

Maria Czubaszek, „Dzień dobry, jestem z Kobry"

MARIA CZUBASZEK, „DZIEŃ DOBRY, JESTEM Z KOBRY, CZYLI JAK STRACIĆ PRZYJACIÓŁ  W PÓŁ MINUTY I INNE ANTYPORADY”, WARSZAWA 2015 Ciężko pisze się recenzję książki, której Autorka niedawno zmarła. W 2016 roku Pani Maria Czubaszek zmarła w wieku 76 lat. Pochowana została w Warszawie. Maria Czubaszek miała niesłychane poczucie humoru. Czytając tę książkę kilka razy śmiałam się na głos. Jednakże nie zgadzam się z nią w wielu kwestiach światopoglądowych i etycznych. Nie mniej trzeba przyznać, że jej talent satyryczny był wielki. Pani Maria, szczera aż do bólu w swoich opowieściach, jest zabawna, ale w jej słowach można odnaleźć cień jakiegoś zgorzknienia. Przyznaje się do tego, że jej ulubionym sposobem spędzania czasu jest palenie papierosów, że odżywia się źle i nieregularnie, nie lubi sportu i brzydzi ją wszystko, co zdrowe. W dzisiejszych czasach, nastawionych aż do przesady na promocję zdrowego stylu życia takie słowa nie tylko szokują, ale wydaje się, aż niewiarygodne,...

Martyna Wojciechowska, „Automaniaczka. Od Rometa do Rajdu Dakar”,

MARTYNA WOJCIECHOWSKA, „AUTOMANIACZKA. OD ROMETA DO RAJDU DAKAR”, WARSZAWA 2011 Nie pasjonuję się motoryzacją, ale ta książka naprawdę mnie zaciekawiła! Martyna w niezwykły sposób opisuje swoje młodzieńcze wybryki, chęć dorównania kolegom na motorach, upór w dążeniu do celu. Opowiada o swoim dzieciństwie, przesiadywaniu z tatą, który przybliżał jej tajniki motoryzacji.  Najbardziej jednak podoba mi się zapis emocji towarzyszących pokonywaniu trasy Rajdu Dakar. Niesamowite! Przez co nasza polska dwuosobowa załoga musiała przejść! Martyna kilkanaście dni rajdu opisuje w dużym skrócie, ale stara się przybliżyć najciekawsze sytuacje, emocje, skrajne zmęczenie, spartańskie warunki, walkę do końca. Trasę rajdu pokonała z doświadczonym kolegą Jarkiem Kazberukiem. Edycja, w której brali udział należała do jednej z najtrudniejszych, rajd ukończyło zaledwie 30% załóg, które wyruszyły. I dokonali tego bez całego profesjonalnego zaplecza, które towarzyszy zawodnikom najwyż...