sobota, 6 lutego 2016

Dzisiaj,jutro, zawsze - debiut Samanthy Sotto


SAMANTHA SOTTO, „DZISIAJ, JUTRO, ZAWSZE”, PRZEŁOŻYŁA BARBARA SZYSZKO, WARSZAWA 2012

Kim jest Autorka?

Samantha Sotto z pochodzenia jest Filipinką. Jak podaje wydawca –  pisząc tą powieść inspirowała się dorastaniem w Holandii, biwakowaniem w Grecji oraz podróżą poślubną do Paryża.

O czym jest ta książka?

Głównymi bohaterami tej książki jest Shelly i jej mąż Max. Niestety para została rozdzielona przez okrutną tragedię. Ale czy na pewno? Zaskakujących momentów w tej książce nie brakuje. Pozwala ćwiczyć zarówno wyobraźnię jak i wrażliwość.

Motywem, który przewija się przez wszystkie strony są kury i sadzone jajka. Myślę, że można to odebrać jako metaforę życia. Główny bohater ma pewną tajemnicę, której nie chcę Wam wyjawiać. Ta książka jest intrygująca, szczególnie pierwsze rozdziały są świetnie napisane. Środek książki nieco słabszy – powiedziałabym nieco wymuszony. Dialogi w tej części trochę naciągane. Książka może irytować niektórych czytelników z powodu przeplatania wątków. Czas teraźniejszy jest przemieszany z przeszłym, ale to nie wszystko, bo dochodzą jeszcze wątki o przeszłości przodków Maxa. Może to nieco utrudniać czytanie, choć mi osobiście aż tak bardzo nie przeszkadzało.

Zakończenie może nieco rozczarować. Będąc na ostatniej stronie poczułam złość, bo myślałam, że historia zakończy się w inny sposób.

Podsumowanie:

Ta dziwna historia naprawdę wciąga. Siła miłości potrafi być przeogromna. Ale dochodzą tu inne interesujące wątki – nieśmiertelność, podania, legendy i cząstka historii. Chce się wiedzieć jakie tajemnice miał Max i kibicuje się mimowolnie głównej bohaterce w odkryciu prawdy. A nie poznałaby jej, gdyby nie pewien tajemniczy mężczyzna, który zjawia się w jej domu…. Jesteście zaciekawieni? Śmiało sięgajcie po tą przyjemną lekturę J.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz